Metamorfoza (wiersz)

sut

Chciałem być ciepłem, którego pragniesz zmarznięta.
Chciałem być wodą dla ust Twych spierzchniętych.
Chciałem być niedzielą, gdy w każdy poniedziałek
Budzik zrywał Cię za wcześnie i niesprawiedliwie.
Chciałem być szukanym w ciemności pudełkiem zapałek.
Chciałem być tym, co zdawało się niemożliwe.

Chciałem być minutą, o którą na pociąg się spóźniłaś.
Chciałem być Twoją szpetotą w chwili, gdy oko me zwabiłaś.
Chciałem być Twoim najskrytszym marzeniem,
Myślą ulotną, niewypowiedzianym słowem...
Spotkałem zaś tylko oblicze surowe
I teraz nie jestem już nawet wspomnieniem.

niczego sobie 10 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
462 wyświetlenia
przysłano: 8 grudnia 2001

Janek

37
16 tekstów 1 pracę graficzną 1 nagranie 98 komentarzy

Inne teksty autora

Muchomory

Janek, wiersz

Stany zapalne

Janek, wiersz

Wierciuch

Janek, opowiadanie

Rozwielitka we mgle

Janek, wiersz

Zaklęcie szamana

sut, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło