pica (wiersz)

witka

 

moje miasto śni całą dobę przykryte ludźmi

rozkopuje się ze skłonnością do geofagii popija drugą rzeką

sprowadza motylki nocne w niszę koloniału

asfaltowymi by-passami wypływa życie z serca

przedsionków dawno pozamykanych kawiarni

a wspomnienia odrestaurowanego dziadka

zawracają młodych bogów

 

 


niczego sobie 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Konrad Koper 13 stycznia 2018, 11:04
Modernistyczny !!
witka 13 stycznia 2018, 13:05
Serdeczne dzięki za slupki i ślad pisemny.
Beata Igielska
Beata Igielska 30 stycznia 2018, 20:28
Inaczej rozpisałabym to wersyfikacyjnie, ale to - jak wiadomo - kwestia umowna:)
252 wyświetlenia
przysłano: 12 stycznia 2018 (historia)

witka

63 Zgorzelec
50 tekstów 39 komentarzy


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło