Literatura

jebur (wiersz)

witka

sąsiad łebski taryfiarz podrzucał mnie w takie rejony

gdzie istotny był dobór naturalny wideł a nie widelca

żonę wziął z wianem nieprzechodzonego wieku

przez dwa lewe sutki miała nierówno pod bluzką

jeszcze niewygenerowane lewarowanie bioder

 

kiedyś zabrakło flaszki do odcedzania szumowin z asfaltu

siadł na rower ona ustawiła się w poprzek drogi

jak wypięta przyczepa z naostrzoną motyką

o kącie natarcia pod nieprzemijające słońce

a gdy powiedział

Jadzia na chuj mi twoja miłość

wiedziałem że to było odnowienie przysięgi

 

 


niczego sobie 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 2 lutego 2018 (historia)

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca