bez winy (wiersz)

białoczarny

za szybko przywołany

to nie był zapewne koniec

głupia żalu chwila

co przeszła jak błyskawica

bez odwrotu

nieprawda

 

nagła determinacja

być może pogrzebała na zawsze 

dogasający płomień niekończących uniesień

delikatna symbioza

opoką nie do skruszenia była

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


niczego sobie 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Konrad Koper 26 listopada 2018, 09:35
Filozoficzny…
238 wyświetleń
przysłano: 26 listopada 2018 (historia)
białoczarny

białoczarny

45 sam nie wiem
87 tekstów 146 komentarzy
jestem na tyle poważnym obywatelem kraju, w którym już zadeptano tolerancję i szacunek, że jeszcze potrafię się jakoś tutaj odnaleźć...

Inne teksty autora

zza trochę dużych okularów...

białoczarny, wiersz

hej - tu - jestem

białoczarny, wiersz

to nie ja

białoczarny, wiersz

katharsis

białoczarny, wiersz

któryś z kolei...

białoczarny, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło