zniewolony (wiersz)

białoczarny

budzisz się rano i umierasz

w popiersiu bez postumentu 

tykają ostatnie sekundy

do wielkiego wybuchu

niedoczekanie

trzecia faza lęków

nieustannie wyniszcza 

ostatnie cenne komórki mózgowia

z wielkim trudem odwrócony od ściany

dosięgasz wzrokiem barwne kartoniki

oby tylko nie były puste

 


niczego sobie 1 głos
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Konrad Koper 7 grudnia 2018, 10:14
Emocjonalny do własnej interpretacji…
rss
98 wyświetleń
przysłano: 6 grudnia 2018 (historia)
białoczarny

białoczarny

44 lata sam nie wiem
79 tekstów 145 komentarzy 4 posty
jestem na tyle poważnym obywatelem kraju, w którym już zadeptano tolerancję i szacunek, że jeszcze potrafię się jakoś tutaj odnaleźć...

Inne teksty autora

zaszłości w teraźniejszości

białoczarny, wiersz

przejrzę

białoczarny, wiersz

rymowanka dla Mańka

białoczarny, wiersz

zawinił(a)

białoczarny, wiersz

bez winy

białoczarny, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło