Lot (wiersz)

Michał Sławski

I znów puszczam się

jak buddyjska ladacznica bo

nic mnie tu nie trzyma

 

I znów rozpowiadam o sobie głupoty

niepewny istnienia by chociaż zaistnieć

i tak nie ma nie ma nie ma

 

Nie ma o czym mówić

nie ma po co cokolwiek robić

bo nie ma szans na wygraną

 

Jak telewizja tępo trwam

jak rządzący po powierzchni pływam

tylko już nie wierzę jak wszyscy

 

Już nie chodzę po kościołach

chyba, że nocą pijany

ale wtedy Bogowie zamykają interes

 

I znów rozpowiadam o sobie głupoty

niepewny istnienia by chociaż zaistnieć

i tak nie ma nie ma nie ma

 

Nie ma o czym mówić

nie ma po co się spotykać

nie da się już nic zmienić

 

Tylko zegar powoli nieśpiesznie

wydaje się rozumieć choć trochę

o co mi chodzi


 

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
71 wyświetleń
przysłano: 6 lipca 2019 (historia)
Michał Sławski

Michał Sławski

41 Poznan, Poland
18 tekstów 3 komentarze

Inne teksty autora

Aforyzm

Michał Sławski, wiersz

Dla Ciebie

Michał Sławski, wiersz

Liceum

Michał Sławski, wiersz

Michał z konopi

Michał Sławski, wiersz

Katastrofa

Michał Sławski, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło