Następny bezduszny dzień, co ciało i umysł w garści
Zatrzymuje – niecierpliwe cele. Wszystko znajome:
Pot, który jednak nie daje wyślizgnąć się z pułapki;
Bezczynność, nie zbierająca we śnie sił na wojnę.
Nad głuchoty strefą bezpieczeństwa nic nie istnieje.
Powstanie z utrzymania razi ostrymi barwami,
Co głębię oczodołu drażnią również przez powiekę.
Tak czas pęta duszę diabelskimi sposobami.
| 4 |
0 |
0 |
2 |
0 |
0 |
10![]() |
| fatalny | . . . | wyśmienity | ||||
ten jest ok , przyznaję , że głuchota strefy brzmi batdzo fajnie , głębia oczodołu jednak drażni . Ogólnie jednak jestem na tak
mhm, te informacje o tomiku nie są tu potrzebne, nikt nie będzie patrzył na wiersz przez ich pryzmat. ale to tak tylko w kwestii porządkowej. :)
Zaloguj się Nie masz konta? Zarejestruj się