dotykam palcem miejsc
świętych
reagują kroplą i stróżką
opadając
w rytm dziewiątej symfonii
solidarne scherzo
zniekształca
świeże obrazy
za zamkniętym oknem
do radości suche opłatki
obiecują zmartwychwstanie
zimno
| 0 |
0 |
0 |
0 |
0 |
3![]() |
1 |
| fatalny | . . . | wyśmienity | ||||
Dziękuję.
Początek jest mocny. Potem jest taki jakby spadek, do dziewiątej symfonii. Potem znów adnotacja do początku i zamknięte okno budzi inną perspektywę. Ostatnia również mocna. Fakt, dwie perspektywy, mnie się ta pierwsza podoba.
Deszczu nie lubię:)
pozdrawiam.
1. Krytyka nadmiaru jakichś literek jest śmieszna. Jerzy, masz w tekście dużo ''m''. I co z tego? Przecież nie postawisz na ich miejsce gwiazdek. ;]
2. Gdyby tekst był wydrukowany w książce, to czytelnik nie miałby możliwości przeczytania Twojego komentarza z opisem sytuacji. Co wtedy? Ano to, że nie wiedziałby o niej. To wiersz powinien się bronić, a nie aneks do niego. Czasem można coś podpowiedzieć w komentarzu, ale żeby tak zaraz wszystko wyjaśniać? Nie kupuję tego.
3. Do słów ''za zamkniętym oknem'' czytam to sobie jako... specyficzny erotyk. Święte miejsca jak czułe (ulubione) punkty na ciele kobiety. Idąc dalej drogą tej interpretacji usunęłabym dystych, który jest później i zostawiła tylko ''zimno'', bo jakoś tam wybrzmiewa. No, ale to Twój tekst.
Wiem, że Twój zamiar i uczucia różnią się od mojego odbioru, ale ''nie ma poezji bez czytelnika'', prawda? ;)
4. Stać Cię na więcej.
rozumiem marszyński, że w twoim przekonaniu wszyscy to głąby, a ty jedyny masz popyt na "archaicznąwiedzę"
Wielkie dzięki za autoryzację Dominiko :)
Zaloguj się Nie masz konta? Zarejestruj się