Literatura

Lapsus (drabble) (opowiadanie)

kalafiór

  - Fiat lux - wypowiedział Bóg, obmacując mrok dłońmi.
Nie wiadomo czy zająknął się w tej ciemności, potykając się o czarne nic, ale zamiast światła pojawiła się kobieta. W dodatku cała promieniejąca zadowoleniem z siebie.
  - No niby coś się świeci, ale to nie ta kolejność, cholera - mruknął Przedwieczny z wyraźną dezaprobatą.- Trzeba będzie ukryć na razie tę niedoróbkę. Hmm, póki co schowam ją w chaosie, byleby tylko nie nabrała od tego złych nawyków. Wyciągnę ją później, niby że to z żebra Adamowego, jak już będę stwarzał ludzkość. Lepiej niech mają to swoje przekonanie, że pierwszym stworzonym był mężczyzna.

 


dobry 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Marzena
Marzena 24 czerwca 2020, 07:50
Przepraszam Cię, to ja usunęłam komentarze. Wybacz, przytłoczyły mnie słowa, właściwie ich nadmiar.


czasem mniej znaczy więcej
wystarczy mi miesiąc z tobą
niech nam nie życzą stu lat
perłowej łodzi
wyspy Sainte Anne i świeżej pościeli
chcę zatopić swoje myśli
w próżni
na huśtawce machać stopami
i nigdy nie dotykać ziemi

youtu.be/VmlXatqscjg
Marzena
Marzena 24 czerwca 2020, 20:50
Już mi przeszło, chciałam podziękować, przepraszać nie będę. Podoba mi się Twój tekst, jest zabawny i tak się zastanawiam, tak sobie myślę, że chyba nawet sam Bóg nie do końca wiedział co zrobić jak zobaczył kobietę. ;-)

Pozdrawiam wielkiego moderatora ;-) za mną nie nadążysz, ale zdążyłeś już poznać moją niezależność.
Jerzy Edmund Alchemik
Jerzy Edmund Alchemik 25 czerwca 2020, 23:30
Nigdy nie nadążam za kobietami, które mnie intrygują.
Ale intryguje mnie coś jeszcze.
Coś wiesz o moim moderowaniu.
A jest kilka portali, które musiały to znosić.
Przy czym należę do osób z inteligencją powyżej...
Czyli zastanawia mnie łatwość wymazywania przez Ciebie komentarzy, Marzeno.
przysłano: 23 czerwca 2020 (historia)

Inne teksty autora

Deszczotwór
Jerzy Edmund Alchemik
Sonet od umarłych...
Jerzy Edmund Alchemik
A przecież rękopisy nie płoną
Jerzy Edmund Alchemik
Piąta pora roku
Jerzy Edmund Alchemik
Mgielne tramwaje
Jerzy Edmund Alchemik
Gdzieś tam w borze jest polana
Jerzy Edmund Alchemik
Polatuchy
Jerzy Edmund Alchemik
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca