Jeździec (wiersz klasyka)

Jerzy Liebert

Uciekałem przed Tobą w popłochu,
Chciałem zmylić, oszukać Ciebie -
Lecz co dnia kolana uparte
Zostawiały ślady na niebie.

Dogoniłeś mnie, Jeźdźcze niebieski,
Stratowałeś, stanąłeś na mnie.
Ległem zbity, łaską podcięty,
Jak dym, gdy wicher go nagnie.

Nie mam słów, by spod Ciebie się podnieść,
Coraz cięższa staje się mowa
Czyżby słowa utracić trzeba,
By jak duszę odzyskać słowa?

Czyli trzeba aż przejść przez siebie,
Twoim słowom siebie zawierzyć -
Jeśli trzeba, to tratuj do dna,
Jestem tylko twoim żołnierzem.

Jedno wiem, i innych objawień
Nie potrzeba oczom i uszom -
Uczyniwszy na wielki wybór,
W każdej chwili wybierać muszę.


wyśmienity 4 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
estel
estel 13 sierpnia 2008, 19:56
Ja mam problem z przeczytaniem płynnie tego wersu gdzie jest słowo "jeźdźcze". Nie umiem. :\
Grzesiek z nick-ąd
Grzesiek z nick-ąd 14 sierpnia 2008, 22:30
Czyżby słowa utracić trzeba,
By jak duszę odzyskać słowa?

Czyli trzeba aż przejść przez siebie,


skąd ja to znam?
Baczyński?
6 514 wyświetleń
przysłano: 13 sierpnia 2008 (historia)

Jerzy Liebert

Inne teksty autora

*** (Bliżej smutku, daleki....)

Jerzy Liebert, wiersz klasyka

*** (Jak kochankowie, w oczy...)

Jerzy Liebert, wiersz klasyka

*** (Nie pomogła zaduma... )

Jerzy Liebert, wiersz klasyka

*** (Samotność twoją...)

Jerzy Liebert, wiersz klasyka

*** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Jerzy Liebert, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło