Literatura

Mój ostatni sonet (wiersz klasyka)

Norwid Cyprian Kamil

B ą d ź z d r o w a! -- tak ponury Bajron żegnał żonę,
Tak i niejeden luby lubą swą niestałą,
Lecz mych pożegnań chwila będzie oniemiałą,
Chociaż zawsze wymownie oczy wspłomienione.

Teraz więc, póki jeszcze Niebo jest łaskawsze,
Póki jasność Twych spojrzeń jeszcze dla mnie świeci,
A zasłona przyszłości czarnych chmur nie wznieci,
Żegnam Ciebie, o luba, żegnam Cię na zawsze.

Na z a w s z e?... -- może z żalem Twe usta powtórzą,
Może nawet Twe oko w rozstania godzinie
Uroni łezkę, kiedy wspomnienia się wzburzą.

Lecz żal ten, jak ślad łodzi płynącej, przeminie
I łza oschnie, gdy losy radość Ci wywróżą,
I w pierzchliwej pamięci pamięć o mnie zginie.

(Piątek, o 5 z rana)




Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 7 listopada 2009 (historia)

Norwid Cyprian Kamil

Inne teksty autora

Czasy
Norwid Cyprian Kamil
Daj mi wstążkę błękitną...
Norwid Cyprian Kamil
Bema pamięci żałobny-rapsod
Norwid Cyprian Kamil
Fortepian Chopina
Norwid Cyprian Kamil
Jesień
Norwid Cyprian Kamil
Trzy strofki
Norwid Cyprian Kamil
W Weronie
Norwid Cyprian Kamil
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca