Literatura

Ekstaza (wiersz klasyka)

Kazimierz Przerwa-Tetmajer

 

 

Nie widzę, słucham cię oczyma, biała!

Nagości twojej linie i kolory

w hymn mi się jeden łączą różnowzory,

w muzykę kształtu, w pieśń twojego ciała.

 

Melodią jesteś i harmonią cała!

Rzucona kędyś w dalekie przestwory,

jako przelotne świecisz meteory — —

pieśń twej piękności promienieje, pała...

 

Komu się zjawisz taka, pójdzie dalej

z twarzą od światła odwróconą, senną —

tak ci rzeźbiarze, co Wenus promienną

 

niegdyś w paryjskim marmurze kowali,

chodzili cisi, senni między ludem —

oni widzieli cud i żyli cudem...


przysłano: 6 kwietnia 2013 (historia)

Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Inne teksty autora

Lubię, kiedy kobieta...
Kazimierz Przerwa - Tetmajer
tomik Nie wierzę w nic
Kazimierz Przerwa - Tetmajer
Podczas wiatru z Tatr
Kazimierz Przerwa - Tetmajer
Marsz zbójecki ze Skalnego Podhala
Kazimierz Przerwa- Tetmajer
Ja, kiedy usta
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
A kiedy będziesz moją żoną
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
II-
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca