Literatura

Buntowniki, czyli Stronnictwo-Wywrotu (wiersz klasyka)

Cyprian Kamil Norwid

 

 

1
Oni nie przyszli tu po łup bojowy,
Niemowlęta biorąc na piki,
Ożalobione tłukąc kolbą wdowy:
To-buntowniki!
 
2
Oni sprawują rząd bez-osobiście,
Miastem nieraz władną młodziki (!),
A tłum, groźny, ich słucha uroczyście:
To-buntowniki!...
 
3
Na cherubinach Bóg już zbliża-zbliża -
Ezechielowej tor kwadryki;
Tam i owdzie grzmi, wielkie-znamię-krzyża;
To--buntowniki!
 
4
Czemuż raczej nie wierzą
Kancelarii, Ojczyznę woląc niż rubryki;
A ufać śmią w J e z u s a moc i M a r i i -
Te-buntownik!?!...
1863

przysłano: 5 marca 2010

Cyprian Kamil Norwid

Inne teksty autora

Po to właśnie
Cyprian Kamil Norwid
Małe dzieci
Cyprian Kamil Norwid
To rzecz ludzka...
Cyprian Kamil Norwid
Do obywatela Johna Brown
Cyprian Kamil Norwid
Samotność
Cyprian Kamil Norwid
Mój ostatni sonet
Cyprian Kamil Norwid
Bogowie i człowiek
Cyprian Kamil Norwid
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca