Literatura

Ona (wiersz klasyka)

Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Księżyc wśród białych chmurek, którymi wiatr miota,

światła zmienne, płochliwe wywołując tony;

oceanu nęcąca, mistyczna ciemnota;

zorza, co wzrok olśniewa o południu złota;

nicokreślny blask gwiazdy w wodzie odstrzelonej;

 

ranek promienny, ciepły, pogodny, radosny,

rozkosz ziemi, powietrza, wody i błękitu,

pełen woni róż, lilii, heliotropu, sosny,

upajający ranek pierwszego dnia wiosny,

budzący bezmiar marzeń, tęsknot i zachwytu;

 

limba, co nad jeziorem chyli się o zmroku

i spogląda w głąb dumna, cicha, zamyślona,

wsłuchana w melodyjny, senny szum potoku

i od fali ku gwiazdom mglejącym na stoku

nieskończonych błękitów patrząca: to ona.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Inne teksty autora

Lubię, kiedy kobieta...
Kazimierz Przerwa - Tetmajer
tomik Nie wierzę w nic
Kazimierz Przerwa - Tetmajer
Podczas wiatru z Tatr
Kazimierz Przerwa - Tetmajer
Marsz zbójecki ze Skalnego Podhala
Kazimierz Przerwa- Tetmajer
Ja, kiedy usta
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
A kiedy będziesz moją żoną
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Mów do mnie jeszcze
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca