Literatura

Szatan (wiersz klasyka)

Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Nad oceanu przywiódł brzeg

szatan, zły duch, człowieka

i rzekł mu: patrz na fale te,

co idą tu z daleka.

 

Jedna zśród wszystkich owych fal

płynie pomiędzy niemi;

jeśli na wodzie ujrzysz ją,

posiądziesz raj na ziemi.

 

Odszedł. Zaś człowiek patrzy w dal,

wytęża zadnie oczy -

miriady swoich wiecznych fal

pod brzeg ocean toczy.

 

On patrzy, czeka. Żre go głód,

pali słoneczna spieka,

członki mu łamie ciągły trud,

sen morzy go - on czeka.

 

Nadzieja i wątpliwość mu

na przemian sercem miota,

a wszystką duszę chłonie w nim

pragnienie i tęsknota.

 

Wtem traci z oczu widok fal -

zapadła noc ponura;

może szła fala szczęścia tam,

lecz nie mógł poznać: która?

 

I z żalu włosy z głowy rwie,

a szatan drwi zeń: biedny!

Idź w las jodłowy - igły tam

szukaj - tej igły jednej...


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Inne teksty autora

Lubię, kiedy kobieta...
Kazimierz Przerwa - Tetmajer
tomik Nie wierzę w nic
Kazimierz Przerwa - Tetmajer
Podczas wiatru z Tatr
Kazimierz Przerwa - Tetmajer
Marsz zbójecki ze Skalnego Podhala
Kazimierz Przerwa- Tetmajer
Ja, kiedy usta
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
A kiedy będziesz moją żoną
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
II-
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca