Literatura

VI (wiersz klasyka)

Kazimierz Przerwa-Tetmajer

 

Czasem nagle uczuwam naokoło siebie

taką straszną samotność, że wzrok kryję w dłonie,

by nie widzieć tej pustki na ziemi, na niebie,

a w oceanie smutku dusza moja tonie.

 

I żadne mi już ziemskie nie starczy kochanie:

pragnę nad śmierć silniejszej, mistycznej miłości,

a dusza moja, tonąc w smutku oceanie,

dzieciom u stóp Chrystusa uśpionym zazdrości.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Inne teksty autora

Lubię, kiedy kobieta...
Kazimierz Przerwa - Tetmajer
tomik Nie wierzę w nic
Kazimierz Przerwa - Tetmajer
Podczas wiatru z Tatr
Kazimierz Przerwa - Tetmajer
Marsz zbójecki ze Skalnego Podhala
Kazimierz Przerwa- Tetmajer
Ja, kiedy usta
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
A kiedy będziesz moją żoną
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Mów do mnie jeszcze
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca