Literatura

Zasnąć już (wiersz klasyka)

Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Zasnąć już!.... Noc ta pochmurna, bezgwiezdna,

posępnych widzeń krynicą jest bez dna -

zasnąć już, skłonić na nirwany łono

głowę płonącą, bez miary zmęczoną...

 

Przepłynął przez nią strumień myśli długi,

a jedna była smutniejszą od drugiej,

a wszystkie były smutne bezlitośnie - -

chcę spać, choć wiem, że ciągu myśli dośnię...

 

Ha!... Tłum okropny mar ciśnie się białych,

w szatach zwalanych ziemią i zbutwiałych,

tańczą wokoło z szalonym pośpiechem,

szyderczym w twarz mi wybuchając śmiechem

 

Widok ich trupich czaszek mię przeraża,

dusi mię zgniła, wstrętna woń cmentarza,

a ten śmiech strasznej ironii się wwierca,

jak tępa śruba, w głąb mojego serca.

 

Tłoczą się ku mnie ohydną gromadą,

trupie swe ręce na czoło mi kładą

i spróchniałymi szczękami klekocą

najokropniejsze z wszystkich pytań: Po co!?...


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Inne teksty autora

Lubię, kiedy kobieta...
Kazimierz Przerwa - Tetmajer
tomik Nie wierzę w nic
Kazimierz Przerwa - Tetmajer
Podczas wiatru z Tatr
Kazimierz Przerwa - Tetmajer
Marsz zbójecki ze Skalnego Podhala
Kazimierz Przerwa- Tetmajer
Ja, kiedy usta
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
A kiedy będziesz moją żoną
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
II-
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca