Kraków (wiersz klasyka)

Maria Konopnicka

Hej! puszczę ja oczy daleko od siebie!
Niech lecą, polecą, jak ptaki po niebie,
Aż do tej krainy,
Gdzie pada zmierzch siny
Od Karpat - ku starej kolebie! - -

Tam Kraków siadł cichy, w głębokiej zadumie,
Kto spojrzy - zapłacze - i smutek zrozumie...
Jak duch nad mogiłą,
Rozmyśla, co było -
I tęskno mu w obcym dziś tłumie...

Ku niebu strzeliście, w poranne błękity,
Podaje swych wieżyc krużganki i szczyty...
I gra z nich hejnały
Na rozświt, na biały,
Co wstaje rosami nakryty...

A góra tam stoi, co Wawel się zowie,
I dźwiga pamiątki po starym Krakowie,
Tam w grobach podziemnych,
Wśród lochów tych ciemnych
Śpią króle w koronach na głowie...

A Wisła tam szumi i prawi powieści -
Wiatr kędyś od kopca Kościuszki szeleści -
I kamień tam gada,
I dziwy powiada
0 dawnej wielkości i części. -

A kiedy się nocą gwar miasta uciszy,
Ten, kto się zaduma - westchnienie posłyszy...
To skarżą się groby -
To murów żałoby -
To przeszłość w mogile tak dyszy. -

Hej, czasy, wy czasy, hej, stare wy wieki.
Płyniecie, jak woda tej Wisły, tej rzeki.
Na morze, na sine,
Na czarną głębinę -
I tylko szum słychać daleki...

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
AHYSDU8OYU8
AHYSDU8OYU8 14 listopada 2018, 14:46
ZAJEBISTE
kamila
kamila 22 maja 2019, 19:54
super wiersz
4 289 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Maria Konopnicka

Inne teksty autora

Czym jesteś

Maria Konopnicka, wiersz klasyka

Lipy kwitną

Maria Konopnicka, wiersz klasyka

O wrześni

Maria Konopnicka, wiersz klasyka

Preludium

Maria Konopnicka, wiersz klasyka

Dziady

Maria Konopnicka, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło