Rozbieranie do snu (wiersz klasyka)

Stanisław Grochowiak

Chodzimy razem
Po tym wielkim wnętrzu
Ona w smołowej
Ja w błękitnej sukni
Ona z zaledwie
Zieloną łysiną

I tu
Powiada
Będzie gwóźdź najpierwszy
Tutaj powiesisz
Cytrę obu rąk
A czy szczygieł
Może w nich?
Ja pytam

Ona jest głucha w obu czarnych gwiazdach

I tu
Powiada
Będzie gwóźdź następny
Tutaj powiesisz
Srebrny woal płuc

A czy ta róża
Może w nich?
Ja pytam

Ona jest ślepa w obu ostrych uszach

I tu
Powiada
Będzie gwóźdź na głowę
Wieszaj ją lekko
Dziobem w strop podłogi

A ja
Nie pytam
Ja stoję tak biały
Z kręgiem jak Chrzciciel
Nad drucianą szyją

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Elo
Elo 8 stycznia 2019, 11:05
Fajen wierszyk
Benio
Benio 5 marca 2019, 09:13
Super
Bhhh
Bhhh 5 marca 2019, 09:13
Pozdrawiam Kozla
Olczi
Olczi 10 kwietnia 2019, 13:00
Podoba mi się
2 781 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Stanisław Grochowiak

Inne teksty autora

Haiko...

Stanisław Grochowiak, wiersz klasyka

Ogród

Stanisław Grochowiak, wiersz klasyka

Góra

Stanisław Grochowiak, wiersz klasyka

Bransolety

Stanisław Grochowiak, wiersz klasyka

Franz Kafka

Stanisław Grochowiak, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło