Literatura

NEVER MORE [1886] (wiersz klasyka)

Paul Verlaine

Wspomnienie! o wspomnienie! co tobie? W przestrzeni
Pławili się drozdowie, śpiewacy jesieni,
A słońce rozlewało jaśń bladych promieni
Na gaj, co złotem liści pod wiatrem się mieni.

Byliśmy sami - dwoje - i szli w cichym śnie...
Włos i myśli wiatr lotny zwiewał jej i mnie.
Nagle, zwracając ku mnie gwiazdy oczu dwie,
Rzekła: "Powiedz mi twoje najpiękniejsze dnie!"

A głos jej brzmiał anielskich pieśni srebrnym echem,
Więc dałem jej odpowiedź przyćmionym uśmiechem
I nabożniem całował cudną, białą dłoń...

- O, któż zdoła wyrazić pierwszych kwiatów woń,
I ten słodki szmer, pełen obietnic i skarg,
Pierwszego: "tak", gdy spływa z ukochanych warg.

Z tomiku "Wiersze z pod znaku saturna" (1866).
Źródło wierszy -
'Paul
Vetlaine - Wybór poezji' w wydaniu Biblioteki narodowej 1980 pod
redakcją Anny Drzewickiej.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Paul Verlaine

Inne teksty autora

Moje zwykła marzenie
Paul Verlaine
NA PRZECHADZCE
Paul Verlaine
NA TRAWIE
Paul Verlaine
NIEMOC
Paul Verlaine
PEŁNIA MIESIĘCZNA
Paul Verlaine
PIEŚNI BEZ SŁÓW
Paul Verlaine
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca