Lipcowa niedziela w Bożęcinie (wiersz klasyka)

Baran Józef

najwyższe podniesienie lata

na promiennych szalach
ważą się anioły pogody
białe motyle
i słychać zewsząd
brzęczenie dzwoneczków prosa
w niekończącej się
procesji równiny

mój zachwyt życiem
znów tak młody
że wznoszę z niego
strzelisty kościół
w którym mszę odprawia Słońce
przed nieba Wielkim Ołtarzem

Bóg boży się
w zbożach i brzozach
cyka w pasikonikach
pełno go wszędzie
na ziemi w powietrzu i niebie
i na lipcowych dróżkach

jedną z nich
pędzącą wprost ku obłokom
zbliżam się na rowerze sam ku sobie
po miesiącach rozłąki
 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
874 wyświetlenia
przysłano: 22 stycznia 2016 (historia)

Baran Józef

Inne teksty autora

Ballada zimowa

Baran Józef, wiersz klasyka

dopóki jeszcze

Baran Józef, wiersz klasyka

Jak szybko jak łatwo

Baran Józef, wiersz klasyka

Piosenka zauroczonego

Baran Józef, wiersz klasyka

Ballada listopadowa

Baran Józef, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło