Literatura

gruboziarnista (wiersz)

joanna michalczuk

najlepiej jest zapomnieć o kwestiach kluczowych
oddzielić ziarno od plew i z plew upiec chleby
posmarować je smalcem popić gorzką wódką
i zapomnieć o reszcie i wkupić się w siebie

od jakiegoś czasu boję się tych ziaren
bo dziwnie pęcznieją i coś się w nich budzi
niektóre się palą inne wybuchają
czarne huragany i białe pioruny

urosną z nich smutki i spłyną depresje
podzielą na pasy spazmatyczne mary
oplotą nam głowy wkłują się do gardeł
zaczerwienią rzeki znów według ustaleń

więc trzeba zapomnieć zatłuc pamiętanie
rzucić je przed wieprze troskliwie się upić
zamknąć grube książki oczy uszy dłonie
tańczyć jak wariatka i szydzić z przypuszczeń

niczego sobie 8 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
ew
ew 29 marca 2007, 13:24
bardzo lekko napisane , czyta się z górki , rymy niewymuszone nie niszczą tekstu , lecz nadają mu jakąś zwiewność . Podoba mi się pieczenie chlebów i strach przed ziarnami , i zatłuc pamiętanie . Nie wiem jak inni , ale ja będę wracała do tego tekstu
nitjer
nitjer 1 kwietnia 2007, 17:06
Spodobał mi się ten wiersz. Faktycznie jest do czego wracać. Najbardziej przyciągający mnie wers to:

oddzielić ziarno od plew i z plew upiec chleby


Pozdrawiam
przysłano: 26 marca 2007 (historia)

Inne teksty autora

know-how
joanna michalczuk
praestolatio
joanna michalczuk
myślę o maju, czerwcu, lipcu
joanna michalczuk
Rozwiązanie
joanna michalczuk
Milejdi
joanna michalczuk
profanum
joanna michalczuk
synkretycznie
joanna michalczuk
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca