optymistyczny (wiersz)

Anathema

a tak mi się napisało .

 

optymistyczny



nie będę znosił uwag i opinii,
starego żelastwa na stertę rzucał. na zapas,
na dziś, pojutrze. nie będę zabijał
i rodził.

inny jest czas na zaliczanie egzaminów, wypełnianie kuponów,
odwiedzanie kolektur i starych witryn,
odloty i wiercenie palcem dziur.

patyki nie latają, lecz układają się
na krzyż ...


zapalę jeszcze raz , dwa -i zgaszę,
przetrzymam , zwyciężę. podniosę się znów.
horyzont nie kończy się linią, a trwa,
przechodzi.

nie jestem patyk
jestem Batman.

 

 

Anathema62 dziś

 


niczego sobie+ 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
zieloneciele
zieloneciele 30 grudnia 2007, 09:58
czytam, czytam ale nijak pojac nie moge skad tutaj ten batman?????
kurcze. calosci kursywy ogarnac nie potrafie. hmm...
taki nie Twoj ten utwor.
czy on aby na pewno optymistyczny jest?
wroce jeszcze. przemysle.
Marek Dunat
Marek Dunat 30 grudnia 2007, 10:37
cytat jest z pewnego filmu :
mały chłopczyk bawi się na zapuszczonym podwórku starej kamienicy dwoma patykami , wyobrażając sobie ,że są samolotem . jakiś menel mówi do niego ,że patyki nie latają . chłopczyk zatrzymuje się zrezygnowany . końcowy kadr filmu : taka sama scena , te same osoby . tylko końcówka sceny inna - chłopczyk odpowiada słowami , które kończą mój tekst . następuja napisy końcowe. :) sensu wiersza nie będę tłumaczył . być może jest go pozbawiony . :D
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 30 grudnia 2007, 10:47
Ale ten Batman burzy wiersz.
zieloneciele
zieloneciele 30 grudnia 2007, 10:54
czy ja tu gdzies napisalam ze jest pozbawiny sensu?
czy wogole ten sens tykam gdzies?
no powiedz?
co to za film? masz go?
moze latwiej byloby sie odniesc do wierszyka po obejrzeniu?hm?:D
jeszcze musze se poczytac. przetrawic.i sie konstruktywniej wypowiem.
czy nie chcesz zebym w ogole mowila do Ciebie?:)
Marek Dunat
Marek Dunat 30 grudnia 2007, 10:56
tylko na pozór panie A. bo przecież tak naprawdę , to wszystko trzeba traktować z lekkim przymrużeniem oka . ;)
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 30 grudnia 2007, 10:58
Skoro tak mówisz... ale jakoś treść wiersza aż do tego feralnego batmana nie wskazuje na przymrużenie oka. Same poważne słowa : zabijanie, rodzenie... egzaminy! : D
Marek Dunat
Marek Dunat 30 grudnia 2007, 10:58
Asiu - Ty mów jak najwięcej .tytuł filmu to jak mi się wydaje ,, Sztuczki,,. oczywiście ,że obejrzysz go sobie . :)
Marek Dunat
Marek Dunat 30 grudnia 2007, 11:02
no właśnie panie A . a pointą takiej powagi może też być zaskoczenie - prawda? i to niekoniecznie zakończenie oczywiste . wszystko jest względne . dla chłopczyka z filmu oczywiste było ,że jego patyki są batmanem - on po prostu tego chciał i w to wierzył. dla widza było to ciut wesołe . tak to jest w życiu . różne sytuacje maja różne znaczenia dla różnych ludzi .
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 30 grudnia 2007, 11:04
Jakby popatrzeć na to z tej strony... dzięki za wskazanie drogi : )
zieloneciele
zieloneciele 30 grudnia 2007, 12:21
przeczytalam raz jeszcze. jakis bunt tu wyczuwam. ale faktycznie,po glebszym zastanowieniu-optymistyczny.
po tym wyjasnieniu Twoim juz sie mi nieco ta kursywa wiaze z caloscia.
o prawde Ci chodzilo? ze nie ma jednej?
lub ze wszystko jest prawda jakby?
ze to od wiary zalezy jedynie?
hm...
wytlumaczysz mi to:
" nie będę zabijał

i rodził." ?
i to :
"odloty i wiercenie palcem dziur." ?
:)
Marek Dunat
Marek Dunat 30 grudnia 2007, 13:12
no to proste Asiu . za starym na odloty , a i wyszukiwać ciągle dziury w całym też juz mi się nie chce. peelka nie będzie więc radykałem ,a tylko modyfikacje bedzie wprowadzać . :) fersztein my love ?
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 30 grudnia 2007, 13:15
A mnie jednak dalej ten Batman mierzi...
Marek Dunat
Marek Dunat 30 grudnia 2007, 13:48
a teraz panie A ? czy choć odrobinę satysfakcji daje taka zmiana? ;) bo przecież każdy ma gdzieś w sobie swojego Batmana.
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 30 grudnia 2007, 13:53
Nie, ptaki nocy też nie... już lepszy ten batman : D
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 30 grudnia 2007, 13:54
Chociaż... jest lepiej : )
zieloneciele
zieloneciele 30 grudnia 2007, 15:21
da. panimaju my love :)
modyfikacje?
tak jak z tym ptakiem?
a to tez w filmie bylo? czy parafraza taka?
ataraksja
ataraksja 30 grudnia 2007, 16:08
Niepotrzebnie Marek zmieniłeś. Wiersz ma być zawsze dla inteligentnego odbiorcy wyzwaniem. A Batman wbrew pozorom wcale nie był taki głupi.
Wczoraj wracałam pociągiem. Po korytarzu biegała trójca wcielonych diabląt w wieku od 3 do 6 lat. Czas podróży umilali sobie i umęczonym podróżnym bawiąc się z zacięciem w duchy. Zdaje się, że tylko mamy rozumiały, co to znaczy, że duchy krzyczą "rozpływamy się, rozpływamy!" :D
Dla mnie Batman był absolutnie zrozumiały. Nie pamiętacie, jak to było być niewidzialnym? :))
Nocny ptak brzmi ponuro i kompletnie nie pasuje do kontekstu.
Marek Dunat
Marek Dunat 30 grudnia 2007, 16:31
no to przekonałyscie mnie dziewczyny . panieA - pan juz wiesz ,że może być ptak ,a w wersji filmowej był Batman i Batman wraca. uzmysłowiła mi Asia ,że nie moge tutaj wstawiać parafraz, a Beata mnie ostatecznie przekonała . tak więc wraca wersja pierwotna i tak juz zostaje . dziękuję serdecznie .
zieloneciele
zieloneciele 30 grudnia 2007, 16:53
bogu niech beda dzieki.
Tomasz Smogór
Tomasz Smogór 31 grudnia 2007, 15:39
jako wizualista tekstu proponuję czy zalecam pisanie nie pogrubioną czcionką;-)
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 31 grudnia 2007, 18:26
Hmmmm. Niechaj wam będzie : )
myślonauta
myślonauta 31 grudnia 2007, 19:35
a mi się ten batman..bardzo podoba.
Usunięto 1 komentarz
547 wyświetleń
przysłano: 29 grudnia 2007 (historia)
Marek Dunat

Marek Dunat Marek Dunat premium

20 Szczyrk
8 artykułów 82 teksty 22 prace 1 nagranie 7018 komentarzy
Od 2007 roku Marek był aktywnym członkiem naszej społeczności oraz opiekunem sekcji poetyckiej. Kochał poezję i nie wyobrażał sobie życia bez niej. Był jednym z głównych organizatorów zjazdu Wywroty w Szczyrku, ale przede wszystkim był jednak…
Zasłużeni dla serwisu

Inne teksty autora

miejsca

Marek Dunat, wiersz

pani Waleria odchodzi

Marek Dunat, wiersz

reportaż o Linio i Franco

Marek Dunat, wiersz

świętość

Marek Dunat, wiersz

apokalipsa numer czternaście

Marek Dunat, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło