święte obrazy (wiersz)

Anathema

święte obrazy



co mogłoby się stać gdybym szesnastego marca w pierwszej
połowie lat sześćdziesiątych nie przestał moczyć tetrowych
pieluch. ile czasu wówczas trwać by mogło jeszcze całe to
szajbniete pokolenie beatników naznaczonych buntem

nibywolności. czy wujek elvis tyłby nadal i zapuszczał
włosy. w kącie izdebki łóżko walczyło o przestrzeń z maszyną
do butów firmy singer ucząc mnie pacyfizmu a z góry spoglądały
wizerunki świętych o oczach pustych i durnych

minach. twarze ich dogłębnie przenikały świadomość. najbardziej
działał wzrok świętej cecylii. doznawałem w związku z nim nocnych
polucji co nie było aż tak przykre jak kisielowaty stan
tuż po przebudzeniu. świadomość kształtowała również

wietnamska rozróba. dylan wyśpiewał odpowiedź na nią a ja
obudziłem się rano innym człowiekiem.
i tu już zostałem.

Anathema62 2008


dobry+ 8 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 27 stycznia 2008, 13:31
Efekt motyla? ; )

No cóż, wiersz mocny, jeden z Twoich lepszych. Jest literówka, ale i tak ją zaraz zobaczysz i poprawisz, ale ja muszę coś napisać by nie było zbyt różowo ; )

Każda strofa to perełka.
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 27 stycznia 2008, 13:32
No, dobra. "Tyłby" jest dopuszczalne, ale mnie mierzi.
ew
ew 27 stycznia 2008, 15:40
nie . wkurzający tekst .
Marek Dunat
Marek Dunat 27 stycznia 2008, 15:43
nie zgadzam się ew. tekst jest spokojny i delikatny . wykazujesz złą wolę poetycką :)
ew
ew 27 stycznia 2008, 16:09
wykazuję mój odbiór wiersza , dla mnie to koszmarek .
Marek Dunat
Marek Dunat 27 stycznia 2008, 16:15
Kosz Marek ? nie znam go , ale pewnie ktoś ważny :). a swoją drogą - powiesz co sie Tobie nie podoba ? wytkniesz winę ? powiesz czym tak naruszyłem Twoja percepcje poetycką ?
ew
ew 27 stycznia 2008, 16:54
nie podobają mi się wyrażenia które stosujesz i nie podoba mi się że nic mi się tu nie podoba . Pomysł z Cecylią jedynie mnie zastanowił , ale nie na tyle by się zachwycić . Takie to .. z cyklu : co by było gdyby . No , kurcze , Marek , nie musi mi się przecież podobac tylko dlatego że Ty to napisałeś .
Marek Dunat
Marek Dunat 27 stycznia 2008, 17:05
ano nie musi ew. :) pozdrawiam . to miło że wpadłaś .
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 27 stycznia 2008, 17:14
Phi.
Mi tekst przypomina wiersze Świetlickiego, jest autoironia i bunt przeciwko buntowi : )
Estel, ratuj!
Tomasz Smogór
Tomasz Smogór 29 stycznia 2008, 16:38
hehe no inspirowane Świetlickim w pewnej części
Inka
Inka 29 stycznia 2008, 17:15
a jednak wena wróciła? no a u mnie dalej NIC ... jedno wielkie i przytłaczające...

byc może
obudził(a)m się rano innym człowiekiem.
i tu już został(a)m. ;(

a co do wiersza to podoba mi się bardzo :))
ew
ew 29 stycznia 2008, 19:55
estel , powiedz coś , no .. w nieskończoność będzie to tu wisiało , czy jak ?
Marek Dunat
Marek Dunat 29 stycznia 2008, 20:25
a czy Ty zauważyłaś ew. ile ja pod Twoim wpływem zmieniłem ?? no powiedz - zauważyłaś ??
ew
ew 30 stycznia 2008, 06:34
nie :( i wiem że masz do mnie d.. żal , jak szal , wiem , ale są wiersze , których się nie chce drugi raz czytać i sprawdzać czy tekst uległ poprawie . łagodząc ten Twój do mnie żal jak szal przyjrzałam się wierszowi raz jeszcze i wiesz , co ? Jest dużo lepiej , nie twierdzę że nagle dodam go do ulubionych ale nie zniesmacza mnie teraz aż tak bardzo i choć nadal temat "co by było gdyby" wydaje mi się miałki , to muszę przyznać , że Św. Cecylia , która musiała swym wzrokiem towarzyszyć peelowi w doznawaniu nocnych polucji , przekonała mnie jednak do tego że w miałkim (dla mnie oczywiście) temacie potrafiłeś nieźle pokierować Jej wzrokiem .
urughai
urughai 30 stycznia 2008, 06:46
Wpiąłeś mnie piórem w powrót...........zamkniętych powiek skulenia..........gdzie każdym słowem powędrowałem drogą obrazów............."świętych" może, ale bardzo znajomych............(trochę przerzucanie przez strofy mnie dźgało, ale poza tym)...............jest wiersz..........Serdecznie Pozdrawiam!
Marek Dunat
Marek Dunat 30 stycznia 2008, 10:19
dziękuję . musze przyznać ew. ,że ta wersja (bez szczania) rzeczywiscie jest lepsza. Uru. tak zastosowanymi przerzutniami chciałem pokazać jakby 4 etapy codzienności peelki , czyli okoliczności wczesnego dzieciństwa w świecie jakby dziejącym się dookoła, miejsca , gdzie oddawała się odpoczynkowi ( izba i łóżko) , nocnej rzeczywistości ( peelka się wstydzi) i wreszcie czasu po przebudzeniu - już bardziej świadomemu , nastoletniemu i peelkę otacza swoista rzeczywistość . serdecznie dziękuję za opinię .
forres 31 stycznia 2008, 10:14
spieprzyłeś pomysł. wiesz gdzie. słomy niet.
tomasz 31 stycznia 2008, 12:26
zbyt wiele nie napiszę bo wprawił mnie w osłupienie. takie pozytywne oczywiście. pozdrawiam
zieloneciele
zieloneciele 10 lutego 2008, 20:57
no jak to co?
sikałbys w pieluchy do dziś :)
ładnie z tą polucją i cecylią.
reszta? hmmmm.....
taka troche notka (auto)biograficzna.
fajnie. ale bywalo fajniej.
660 wyświetleń
przysłano: 27 stycznia 2008 (historia)
Marek Dunat

Marek Dunat Marek Dunat premium

19 Szczyrk
8 artykułów 82 teksty 22 prace 1 nagranie 7018 komentarzy
Od 2007 roku Marek był aktywnym członkiem naszej społeczności oraz opiekunem sekcji poetyckiej. Kochał poezję i nie wyobrażał sobie życia bez niej. Był jednym z głównych organizatorów zjazdu Wywroty w Szczyrku, ale przede wszystkim był jednak…
Zasłużeni dla serwisu

Inne teksty autora

miejsca

Marek Dunat, wiersz

pani Waleria odchodzi

Marek Dunat, wiersz

reportaż o Linio i Franco

Marek Dunat, wiersz

świętość

Marek Dunat, wiersz

apokalipsa numer czternaście

Marek Dunat, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło