65,5 (wiersz)

taryfiarzgazu

patrzę, a babcia gotuje w occie pięć
groszy,
bo mówi,
że brudne, jak jej dają,
że się brzydzi takich monet,
parkiet tak śmierdzi, znaczy
ten
lakier, że we śnie
wysrałem marchewkę
i rzygałem
do piwa piwem, śmiech, dzisiaj
dwie ostatnie warstwy, babcia jak była panienką
i spała w altance, mówi,
lakier v33 dwa i pół litra mat,
to żeby się nie pokazać w koszuli nocnej, nasikała
do dziurawej doniczki, śmieje się,
sto dwadzieścia złotych, no i się lało, taki buch za puch,
ale przy
dziadku, wtedy amancie, jak już tam dotarł, a teraz
tu leży się, to że to przecież woda się leje, leży i czeka, zwykła z doniczki,
na
zastyg, dyg i dygdyg, dygi warstw, się
leżycze kasię i pałki wodnene
rosną obok
w wazonienie,
na szafiszonie kurz,
kaś storyjka londona i nic, tylko pic

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
317 wyświetleń
przysłano: 29 lipca 2013 (historia)
taryfiarzgazu

taryfiarzgazu

110 Ziema
167 tekstów 4 nagrania 69 komentarzy

Inne teksty autora

my?lop?ot

taryfiarzgazu, wiersz

163

taryfiarzgazu, wiersz

05:49

taryfiarzgazu, opowiadanie

state of status ( I )

taryfiarzgazu, wiersz

oto (162)

taryfiarzgazu, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło