WILIJA (wiersz)

beorn

                                               Zmierzch zapadł.

Pierwsza gwiazda,

za nią następne tysiąc.

 

Opłatek;

na stołach dodatkowe,

zawsze puste nakrycia.

Życzenia ociekające miodem.

 

Przed oknem na chwilę przystanął;

                                               

                                               chyba człowiek?

 

Trudno rozpoznać,

bo palto gazetą wypchane.

 

Przez szybę zagląda łakomie.

 

Ręce, ni stąd ni zowąd,

wyciągane do zgody,

przesłaniają mu widok

na przeznaczony dla niego talerz.

 

Nim się nasyci,

pogonią go dobrym słowem.

 

A nad dachami anioł.

 

Zemdliło go,

mógłbym przysiąc

od tej życzliwości dorocznej,

skrzętnie ciułanej

i hurtowej.

 

 

J.E.S.


dobry 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
...
... 28 grudnia 2013, 19:25
Gdyby przyszło co do czego,to ciekawa jestem ile osób by go naprawdę wpuściło?
Dobry wiersz i bardzo rzeczywisty obraz nam przedstawiłeś Beornie;-)
kalafiór
kalafiór 28 grudnia 2013, 19:32
Wierz mi, arameno, że praktycznie nikt. Podobno były takie testy w zeszłym roku.
Cieszę się, że się odezwałaś.
Może jeszcze parę słów, na poeto?
422 wyświetlenia
przysłano: 25 grudnia 2013 (historia)
kalafiór

kalafiór

44 Trójgniazdo
9 tekstów 6 komentarzy

Inne teksty autora

Walc nocnych tramwajów

beorn, wiersz

WODZIREJ

beorn, wiersz

Jedwabna armada

beorn, wiersz

Testament

beorn, wiersz

Mgielne tramwaje

beorn, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło