wolność (wiersz)

Jaro (Jarosław Pasztuła)

z powiewem wiatru
słowa ślę
wolność za nos 
wodzi mnie

wolny jak ptak
powietrzem się nacieszy

 

nawet gdy ciebie nie ma
deszcz ciemnieją chmury
łąki srebrzą ciężkie krople

po włosach woda 
na skórze dreszcz


jeszcze więcej chcę 
nie potrzebuję wiele

nadchodzą dni miłości 


serce otworzy drzwi na serce
niewidzialna nić połączy zbłąkanych

 

na strunach palec chce biec
możliwości wiele jeden przyświeca cel
wolnym być bez nakazów przekaz nieść

 

(wojny głód choroby wyzysk)

 

płynie łódź my w niej
statek tonie na dnie wielcy tego świata

 

świat nigdy nie był tak podły jak codzienny dzień
nie mówiąc o poniedziałkach których nie było

 

przed nami

bramy otwarte
krążą dusze między niebem a ziemią

 

wolności przyświeca jeden cel

odporność na władzę
na łąkach zgromadźmy pozdrowienia dla siebie


kochajmy się 
nienawiść co to jest 

zerdzewiała  rzecz


wolności gest przesłanie nieść

 


fatalny+ 4 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
xminutka
xminutka 2 sierpnia 2015, 05:57
To jest coś koszmarnego.
Yaro
Yaro 2 sierpnia 2015, 12:45
ja się nie znam ...
338 wyświetleń
przysłano: 30 lipca 2015 (historia)
Yaro

Yaro

43 od Mikołaja Reja
1312 tekstów 1 pracę graficzną 671 komentarzy
samotny wilk

Inne teksty autora


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło