jesienią wolniej płyną dni (wiersz)

Yaro

jesień początkiem wędrówki ptaków 
zatapia się życie w ciszę
liście pod stopami podrywa wiatr 
do tańca do zabawy 

 

iskrzą kolory jesiennej palety 
na sztalugach płótno rozciąga się babim latem 
pająk tka sieć by schwytać kawałek życia 
by żołądek nakarmić przed światem

 

w sukni kolorowej chłodem 
idzie pani niesie grzybów kosz 
ubrana w liście i igły sosen 


zapachem żywicy wypachniona 
wita każdego co kocha 
miłością trąca struny duszy

 

w domu płonie ogień 
za oknem co raz bardziej szaro
choć piękno utrwalasz w miłe chwile


wszystko przeminie jak myśl którą pielęgnujesz 
jesienią wolniej płyną dni

 

nie żegnaj się ze mną
nie umieraj szansę daj
świat wiosną narodzi się na nowo

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
298 wyświetleń
przysłano: 23 pazdziernika 2016 (historia)
Yaro

Yaro

43 od Mikołaja Reja
1309 tekstów 1 pracę graficzną 669 komentarzy
samotny wilk

Inne teksty autora


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło