nasz ponury świat (wiersz)

Yaro

Nasz świat ponury i nudny
niestety technologia zabija psyche
laptopy i smartfony w uszach dziurki
słuchawki światłowód i komórki 

 

gdy jeszcze w podstawówce
biegiem z klatki przed blok na podwórko
wpojona miłość do gry w piłkę
 lecz wszyscy kumple na fejsbuku 

 

za blokiem była ławka na niej siadałem 
 odpoczynek rozmowy po świt  
zebrane  myśli przelewałem na papier 
obok na trzepaku wisieć głową w dół spadałem

 

życia spróbować jak pragnienie lecz nie z umiarem 
czerpałem garściami zamiast łyżeczką od herbaty
ojca słuchać nie podobne do mnie
komandos wiedział wiele dawał baty
dawał dobre rady na własnym przykładzie 
miał kilka wad jedną było piwsko
kładłem lagę na wszystko

 

za młody młode koty tłuste oczy
wytarte spodnie zdarte kolana 
pryszczaty dojrzeć szybko jak inni wszyscy 
rówieśnicy pierwsze fajki zioło konflikty 
zabójcze pomysły brodzić z prądem 
zajadać się  wstydem patrzyły na mnie dziewczyny 
kochałem je jak my wszyscy

 

głodni życia umieraliśmy by rano powstać 
feniksy z prochu ziemi my solą w oku

 


wyśmienity 1 głos
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Konrad Koper 8 listopada 2018, 21:59
Bardzo mądry, końcówka zaskakuje !
Konrad Koper 8 listopada 2018, 22:00
Oceń mój !!
rss
117 wyświetleń
przysłano: 8 listopada 2018 (historia)
Yaro

Yaro

43 lata od Mikołaja Reja
1208 tekstów 1 pracę graficzną 624 komentarze
samotny wilk

Inne teksty autora

miastko

Yaro, wiersz

u niej nie mam szans

Yaro, wiersz

kosmomyśl

Yaro, wiersz

Neos

Yaro, wiersz

rebel

Yaro, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło