*** (wiersz)

karolina wasielewska

z okien mojej kuchni
widać nad ranem
jak budzi się port
i na szarej strunie świtu
grzmi i warczy stocznia

nocą ponad falochronem
kołysały się głowy latarni
śmiałeś się z tego
pozostawiając na szybie
białe kółka oddechów
widziałam
ponad twoim ramieniem
czarne rozhuśtane morze
i moje źrenice zapytały
dokąd płyniemy-
w twoich wyczytałam
że tego się nigdy nie wie

zamknąłeś mnie
w szorstkiej
bezpośredniej
dłoni
i tak już pozostałam
skulona w ciepłym śródręczu

a teraz
z okien mojej kuchni
znowu widać
jak budzi się port
i na szarej strunie świtu
grzmi i warczy

czarne morze

radio straszy
że nadciąga szkwał

niczego sobie 16 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
617 wyświetleń
przysłano: 20 stycznia 2002

Inne teksty autora

niebieski stateczek

karolina wasielewska, wiersz

chłopiec ze słonecznikiem

karolina wasielewska, wiersz

herbata

karolina wasielewska, wiersz

wariatka

karolina wasielewska, wiersz

nad ikoną św. jerzego od smoka

karolina wasielewska, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło