Literatura

" W trzech porach roku tyka w Horologium sam" (wiersz)

Sebastian Hatlapa

Na podwieszanych niebiosach w cztery okna patrzy
dookoła siebie - jak słońce pada cieniami twarzy
 
            / w środek /
 
jego wypoczynku rozszczepiają się między kartami
ukazując wskazówkę zrozumiałą - chociaż czasami
 
wstanie by zedrzeć ślady pojawiające się pazurami
wrzyna sie głęboko i głębiej patrzy jak drukowani
 
kolorowanką każdego dnia opluci w czerni i bieli
deszczem rozpryskują pociski po twarzy rozanieli
 
          / go chyba poprzez /
 
nowo przybyłe gwiazdy nieba - czuje się odrętwiały
opatulony puchem zimna przemienia się w koc biały
 
               / ciałem /
 
strzepuje mozaikę "w bezwymiar" galaktyki by wstać
.
.
.
 
oblepione karty zasysa w swój środek i idzie spać
 
 
 
 
https://www.youtube.com/watch?v=A51lP2Yg77A&ab_channel=ballacid

 


słaby+ 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Marzena 6 września 2020, 23:06
Ciekawy, naprawdę dobry i powstają obrazy. Mnóstwo myśli.
Gudmundur
Gudmundur 7 września 2020, 00:24
Dzięki! Marzanna -:))

Oto właśnie chodzi! nieprawdaż?

Pozdrawiam Ciebie serdecznie!

P.s - czy ty również jesteś nocnym markiem? -:))
Marzena 7 września 2020, 01:12
Nie śpię. Nie pisz do mnie Marzanna, to tragiczne :-)))
/oblepione karty zasysa w swój środek i idzie spać/
mam nadzieję, że to nie jest czarna dziura?
bo nie zasnę :-)))
Gudmundur
Gudmundur 9 września 2020, 16:55
Marzena! Obiecuję-:), że poprawie się !

Serdeczności!
przysłano: 6 września 2020 (historia)

Inne teksty autora

więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca