sensodyna (opowiadanie)

Kuba Nowakowski

To, że się kocham w Zofii, nie oznacza, niestety, że jestem mędrcem. Zofia podoba mi się miejscami, miły jest mi też humor Zofii i jej żywotność. Wczoraj w parku z małpami zapytała mnie, czy jestem filozofem, czy zoofilem. Żałowałem, że pawiany nie są łabędziami, a Zosia nieznanym przechodniem. Pytanie o obiekt kochania zawstydziło mnie mocno, bo nie uczę się na błędach, za to kocham mojego psa Puzona. Jednym słowem zoofil… jeśli upierać się przy miłosnych deklaracjach. W Zofii kocham się od piątku, więc trudno tu mówić o caritas.

  Zofia cisnęła mnie jeszcze w sprawie Puzona. Ustaliliśmy, że karmię go, poję i prowadzam po trawnikach. Uprawiam z nim zapasy, drapię po brzuchu i głaszczę przed snem. To jeszcze nie miłość, to troska, zawyrokowała Zosia. Odetchnąłem. Nie jestem zoofilem.

  Czy będę kiedyś umiał kochać Zofię i Puzona? Radośnie oddawać życie? Za nią przede wszystkim. Oczywiście. Darmowe lekcje – kanał czwarty, bądź coś koło tego – Kochanie na śniadanie.

Amen.


0
fatalny
0
słaby
0
przeciętny
0
niczego sobie
0
wartościowy
2
bardzo dobry
0
wyśmienity
bardzo dobry 2 głosy

Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
127 wyświetleń
przysłano: 19 maja 2017
Kuba Nowakowski

Kuba Nowakowski premium

40 lat Szczecin
243 teksty 3 prace 1802 komentarze 146 postów
product manager straconego czasu
Zasłużeni dla serwisu

Inne teksty autora

majak o pozycji

Kuba Nowakowski, wiersz

i że cię nie upuszczę

Kuba Nowakowski, wiersz

kronika wypadania zębów

Kuba Nowakowski, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło