Kurkuma (opowiadanie)

domnul Mandibura

- Pali pani?

- Tak. Dużo. Mam sporo niewygodnych pamiątek. Piec to dla nich najlepsze miejsce. Palę więc codziennie.

- Pytałem o papierosy... proszę wybaczyć, zobaczyłem, że ma pani żółte opuszki kciuka i palca wskazującego. Pomyślałem więc...

- Och, to nie od papierosów. To kurkuma. Gotowałam... ale musiałam nagle wybiec z domu i nie pomyślałam o umyciu rąk. Jest pan spostrzegawczy... i bezczelny. Jak panu na imię?

- Przepraszam, że nie przedstawiłem się na początku, pozwoli pani jednak, że i teraz tego nie zrobię. Moje imię mogłoby wywołać w pani wstrząs. Dlaczego musiała pani tak nagle wybiec z domu?

- Jest pan śmieszny. Zamierza mnie pan w tak dziwaczny sposób poderwać? Myśli pan, że mnie zaintryguje stwarzając wokół siebie aurę tajemnicy? Jestem tradycjonalistką, już lepiej proszę mnie zaprosić na kawę, albo do swojego mieszkania i darować sobie sztubackie ceregiele.

- Nie odpowie pani na pytanie? Jestem, powiedzmy... przyjezdny, nie mam tu mieszkania.

- Wyszłam z domu, bo zobaczyłam cię na ławce. Będę mówić na ty. Nie chcesz się przedstawić, twoja sprawa. Ja jestem Marta, ale możesz mi mówić Martunia albo Beatka, albo jak sobie zażyczysz. To gdzie pójdziemy?

- Nigdzie nie pójdziemy.

- Nie po to schodziłam z trzeciego piętra, żeby teraz siedzieć na ławce jak gówniara albo moher babcia.

- Jeszcze kiedyś będzie pani taką moher babcią, mówię to z pełną odpowiedzialnością.

- Ani mi się śni! Słuchaj, co ci powiem. Owszem, jesteś przystojny, nawet bardzo. Jesteś tak przystojny, że mogłabym oddać ci się tu, na tej ławce, w tej chwili. Ale wiesz co... nie zrobię tego, bo jesteś drętwy jak początkujący ministrant. Co jest z tobą? A jeśli to ja cię zaproszę, pójdziesz?

- Czy w promieniu stu metrów znajdzie się odpowiednie miejsce? Za tą różową kamienicą kończy się dzisiaj mój rewir. Dalej nie mogę iść.

- Nie, no ludzie... skąd ty się urwałeś. Przyznaj się, przyćpałeś coś? Jaki rewir? Co ty, jeleń na rykowisku jesteś? To już chodźmy do mnie. Nie mam w zwyczaju przy pierwszym widzeniu zapraszać do siebie, ale tobie ewidentnie trzeba pomóc. Tylko, słuchaj... u mnie jest bałaganik, więc daruj sobie wszelkie uwagi i zabierz się od razu do roboty. A propos roboty, bądź tak łaskaw i uchyl rąbka tajemnicy. Czym się zajmujesz zawodowo?

- Jestem twoim aniołem stróżem.


wyśmienity– 9 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Tomasz Smogór
Tomasz Smogór 28 sierpnia 2009, 23:54
Ciekawe nawet
punkleks
punkleks 29 sierpnia 2009, 12:37
Ot, kobiety!
Kasia     Czyżewska
Kasia Czyżewska 29 sierpnia 2009, 17:06
o Boże... to jest zupełnie straszna historia. poza tym, że niesamowita.
Kuba Nowakowski
Kuba Nowakowski 29 sierpnia 2009, 18:35
różne dziwa się na świecie dzieją
Jaqint
Jaqint 29 sierpnia 2009, 23:33
Domnul pisz częściej, bo Cię drapnę.
Johannes Tussilago
Johannes Tussilago 29 sierpnia 2009, 23:53
Dynamiczny dialog (takiego Domnula to ja lubię bardzo). Świetne uwypuklenie odwiecznego problemu porozumienia między kobietą a mężczyzną (i kilku innych problemów...). Tak to widzę... Mogę się mylić :D Nie zmienia to faktu, że tekst dla mnie wyśmienity. I Jaqi ma rację - pisz częściej.
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 15 września 2009, 11:55
"Moje imię mogłoby wywołać w pani wstrząs" - a może U pani?
"przyjezdny" - a przejezdny?
"gówniara, albo moher babcia" - wystarczyłby moher :D wydaje mi się, że przed albo nie stawiamy przecinka (chyba, że jest drugie w zdaniu)

"jesteś drętwy jak początkujący ministrant." - hahaha ;D

fajne to :)
dominika ciechanowicz
dominika ciechanowicz 25 września 2009, 10:00
No tak, skąd my to znamy? Jak się poznaje sensownego faceta, to coś z nim musi być nie tak ;)
Johannes Tussilago
Johannes Tussilago 31 pazdziernika 2009, 10:47
Zdania nie zmieniłam. :)
630 wyświetleń
przysłano: 28 sierpnia 2009 (historia)
Kuba Nowakowski

Kuba Nowakowski premium

39 Szczecin
249 tekstów 3 prace 1803 komentarze
product manager straconego czasu
Zasłużeni dla serwisu

Inne teksty autora

po wołanie

Kuba Nowakowski, wiersz

ciemno

Kuba Nowakowski, wiersz

akeda 2018

Kuba Nowakowski, wiersz

ekstradycja stacha palucha

Kuba Nowakowski, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło