20 lat Wywroty

Pejzaż (wiersz klasyka)

Wat Aleksander

W czerni
wyglądałaby z daleka jak ptak jaki złowrogi
z przetrąconymi skrzydłami,
gdyby nie kapelusz przekrzywiony na bakier.
Przed nią na wózku przewiązana sznurami
sosnowa trumienka.
"Wio!, krzyczy kobieta ze złością, gdy szkapa zagapiona staje.
I pusta równina wkoło. Nic więcej, nic więcej, nic więcej.
Tylko wiatr chwilami skamle i śnieżek pada na bakier
z ciemnej chmury.




Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
1 285 wyświetleń
przysłano: 4 czerwca 2009

Wat Aleksander

Inne teksty autora

* * * (Czemu mnie z trumny...)

Wat Aleksander, wiersz klasyka

Widzenie

Wat Aleksander, wiersz klasyka

Arytmetyka

Wat Aleksander, wiersz klasyka

* * * (Być myszą..)

Wat Aleksander, wiersz klasyka

Echolalie

Wat Aleksander, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło