* * * (Z początku tylko chmura...) (wiersz klasyka)

Wat Aleksander

Z początku tylko chmura jedna żeglowała po lazurze,
a na morzu jasnym, opalowo-turkusowym
przesuwała się żaglem śmigłym plama ciemna ciemna.
Ta chmura w plamie nie chciała się poznać.
Ta plama w chmurze nie mogła się poznać.
Potem ta piękna a nieświadoma zjawisk równoległość
(podobna do tej, która myśl przykuwa do bytu)
urwała się. Z południa zadął
mistral --- wróg mój. Zaciągnięto w górze
kurtynę siną. Tu zaś, tutaj, w dole
--- echo wszystkich oper niebiańskich
teraz zmącone --- morze
atramentniało posępnie.
W pauzie usłyszeliśmy znikąd głos przejmujący skrzypiec,
a posłuszne jego arpedżiom
na całej wód rozległości
zabiegały szybko drobne dreszczyki ---
podobne do ławic ryb posrebrzanych,
które to wynurzają się,
to zapadają w głębiny.

Chciałem zapaść się razem z nimi.


Menton-Garavan, styczeń 1956




Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
1 752 wyświetlenia
przysłano: 4 czerwca 2009

Wat Aleksander

Inne teksty autora

* * * (Czemu mnie z trumny...)

Wat Aleksander, wiersz klasyka

Widzenie

Wat Aleksander, wiersz klasyka

Arytmetyka

Wat Aleksander, wiersz klasyka

* * * (Być myszą..)

Wat Aleksander, wiersz klasyka

Echolalie

Wat Aleksander, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło