Literatura

Turyści Słów (wiersz klasyka)

Ewa Lipska

Turyści słów. W linowej kolejce.
Mówimy coraz bardziej stromo.

Malujesz usta nad przepaściami.
Skąd ci przyszła do głowy ta aluzja?

Przed nami droga. Szeptem w dół.
Coraz krótszy oddech znaczeń.

Życzliwy kamień potyka się o nas
kiedy wracamy do miasta.

Tak bardzo sobie bliskoznaczni.
Niektórzy nazywają to miłością.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Ewa Lipska

Inne teksty autora

Dom Dziecka
Ewa Lipska
Sen
Ewa Lipska
Takie czasy
Ewa Lipska
Ucz się śmierci
Ewa Lipska
Jesień
Ewa Lipska
Egzamin
Ewa Lipska
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca