Na cmentarzu w Montmorency (wiersz klasyka)

Maria Konopnicka

Groby wy nasze, ojczyste groby,
Wy życia pełne mogiły!
Wy nie ołtarzem próżnej żałoby,
Lecz twierdzą siły!

Nie z jękiem marnym, nie z westchnieniami,
Nie z pustym echem pacierzy,
Ale z płonącym sercem przed wami
Stać nam należy!

Bo zakładnik! wyście przed niebem,
Które Pań wybrał wśród gminu,
Że się znów kiedyś przelamiem chlebem
Pieśni - i czynu!

Więc na dalekich, tułaczych drogach
Sypał nam Pań te kurhany,
By pielgrzym tęskny na cudzych progach
Miał znak podany.

Bo jak drużyna chrobra zwycięża,
Gdy sztandar wzlata jej ptakiem,
Tak pogrobowiec rośnie na męża
Pod mogił znakiem.

I tak przyjmuje ziemia ta czarna
One popioły i kości,
Jako posiewu złotego ziarna
Na plon przyszłości.

A choć jest teraz jak ugór nagi,
Zamarła z końca do końca,
Niechaj nie tracą żywi odwagi,
Czekając słońca!

Im noc trwa dłużej, tym bliżej słońca,
Tym bliższe błogie zaranie...
Z mogił się ozwie lutnia dźwięcząca,
Duch od niej wstanie.

I od mogiły skroś do mogiły
Przeleci jako płomienie,
I zbudzi w grobach drzemiące siły,
Rozproszy cienie...

Jak wicher życia ziemią powieje,
Rozbudzi serca do bicia...
- Niechaj więc żywi mają nadzieję,
Niech strzegą - życia!

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
1 848 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Maria Konopnicka

Inne teksty autora

Czym jesteś

Maria Konopnicka, wiersz klasyka

Lipy kwitną

Maria Konopnicka, wiersz klasyka

O wrześni

Maria Konopnicka, wiersz klasyka

Preludium

Maria Konopnicka, wiersz klasyka

Dziady

Maria Konopnicka, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło