Mój posępny kunszt, mój wiersz (wiersz klasyka)

Dylan Thomas


Mój posępny kunszt, mój wiersz
Spełniony w spokojnej nocy,
Gdy tylko księżyc w ciemności
Burzy się, a kochankowie
Leżą w łóżku ze smutkami w ramionach -
Trudząc w śpiewnym świetle oczy
Tworzę nie gwoli handlowi
Lub dla pysznych spojrzeń sponad
Scen z słoniowej kości,
Lecz dla zapłaty najprostszej
Ich najtajemniejszych serc.

Nie tym, co w wyniosłą śmierć
Z psalmem i słowikiem kroczą,
Ani tym, co są w hardości
Obcy księżyca buntowi,
Zapisuję pył wodny tych stronic,
Lecz kochankom, ich ramionom
Naokół smutków stuleci,
Tym, którzy się nie zatroszczą
O zapłatę za mój wiersz.


dobry 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
996 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Dylan Thomas

Inne teksty autora

Nie wchodź łagodnie do tej dobrej nocy.

Dylan Thomas, wiersz klasyka

Dialog modlitwy

Dylan Thomas, wiersz klasyka

Szczególnie kiedy wiatr październikowy

Dylan Thomas, wiersz klasyka

Nagrobek mi powiedział, kiedy zmarła

Dylan Thomas, wiersz klasyka

Dłoń, która podpisała papier

Dylan Thomas, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło