insomnia (wiersz)

caffeine

 

permanentnie przechowuję w workach pod oczami,
bagaż nocnych dociekań,
bezsennie.
ewoluują każdą minutą oglądania księżyca po drugiej stronie jawy.
koryguję je porankami, ciężkim podkładem ukrywania prawdy.
daleko do perfekcji z okładek,
to bez znaczenia
przezroczystości tego tchnienia nikt nie widzi

 


dobry 4 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Zły Miś
Zły Miś 9 kwietnia 2008, 13:08
ktoś jednak na pewno widzi:)
Latte
Latte 9 kwietnia 2008, 13:24
to niemożliwe...żeby ktoś widział...
Zły Miś
Zły Miś 9 kwietnia 2008, 17:48
... Wielki Brat patrzy..
Marek Dunat
Marek Dunat 9 kwietnia 2008, 18:22
i znowu trafiasz w mój stan . cholerna bezsenność. ładnie operujesz stanem :) myśli nieśpiących . ładnie kładziesz słowem .
...
... 9 kwietnia 2008, 22:03
makijaż ok ;) kolejny kobiecy z twojej ręki, pięknie:)
535 wyświetleń
przysłano: 9 kwietnia 2008 (historia)
Latte

Małgorzata Cyprysiak Latte

10 stamtąd
150 tekstów 2009 komentarzy
kawka

Inne teksty autora

cóż

Latte, wiersz

migawki z wyobraźni

Latte, wiersz

w linii prostej

Latte, wiersz

oś czasu

Latte, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło