Literatura

jestem, będę (wiersz)

domnul Mandibura

podaj łapę życie splugawione

pozwól że poprawię ci wizerunek publiczny

moje biedne drżące trzysta dziewięćdziesiąt pięć

miesięcy walki z zakusami serca


zapach tuszu na ściągawce

i piekąca pręga po metrowej linijce

kwietniowe wagary tylko we dwoje

i zawrót głowy od smaku jej śliny


ściernisko i nakłute nań czerwone słońce

była wieloma i żadną

a jednak była


kazanie o pieniążku w pysku ryby

i ryby niespodziewane znalezienie

potem już tylko spacer po wodzie

i przyjęta na wiarę obecność


jesteś kolorowym paciorkiem

na mojej pogańskiej dłoni

będziesz białą chustką wołania

o przebaczenie na sądzie dni


dobry 36 głosów
6 osób ma ten tekst w ulubionych
Konkurs „Rytuały kobiet”
Opisz jeden z kobiecych rytuałów i zdobądź rewolucyjne książki!

Wywrota.pl Wywrota.pl

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Johannes Tussilago
Johannes Tussilago 10 września 2009, 22:37
...usprawiedliwiony :)

"ściernisko i nakłute nań czerwone słońce" - bardzo zatrzymało (i zaniepokoiło)

Dwie ostatnie strofy szczególnie.
Rita 11 września 2009, 07:59
Całość zatrzymuje.Bardzo mi się podoba.
Kasia     Czyżewska
Kasia Czyżewska 14 września 2009, 12:10
wszystkie razem i każda z osobna jest wierszem.
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 15 września 2009, 11:15
Kuba! powróciłeś z pisaniem tak dobry, jakie pamiętam. ulubiam i czerwoną gwiazdę proponuję. kto popiera?
Kasia     Czyżewska
Kasia Czyżewska 15 września 2009, 13:53
ależ że też!
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 16 września 2009, 01:07
to teraz wszystko w rękach Tomasza
tomasz 16 września 2009, 20:25
jak ja to lubie kiedy wszystko ode mnie zalezy. ta chwila niepewnosci co zrobie prawda??

zarty zartami a tekst swietny oczywiscie
Kuba Nowakowski
Kuba Nowakowski 16 września 2009, 22:42
bardzo szanownemu koleżeństwu dziękuję :)
Tommy Gun
Tommy Gun 18 września 2009, 02:07
Nie skomentuję, a powiem tylko, że nie ma o czym mówić, bo tekst to parę lig przed pierwszą ligą!
Gratuluję!
Pozdrawiam serdecznie!
ula 21 września 2009, 08:58
Cóż mogę dodać ,że bardzo mi się podoba -banał
wyśmienicie i ze smakiem
Kuba Nowakowski
Kuba Nowakowski 21 września 2009, 09:04
hę?
saszka
saszka 21 września 2009, 09:32
"jesteś kolorowym paciorkiem
na mojej pogańskiej dłoni"
i
"ściernisko i nakłute nań czerwone słońce"
zatrzymało mnie najbardziej.
Cały wiersz uważam za świetny! . Dlaczego obok czerwonej nie ma tu niebieskiej gwiazdki? ;>
Kuba Nowakowski
Kuba Nowakowski 21 września 2009, 09:34
była niebieska, ale ula mi zjadła :/
Rita 21 września 2009, 18:38
O, jaka szkoda! to tak, jak Prastary moją.A to gwiazdkożercy!
anastazja
anastazja 26 września 2009, 13:53
niesamowity wiersz , ukłony uniżenia składam, pozdrawiam.
Sorteci
Sorteci 27 września 2009, 11:42
Sorka. :P
12940455 5 pazdziernika 2009, 01:02
wartościowy tekst,podoba mi się.. :)
anhelus
anhelus 11 pazdziernika 2009, 12:41
świetny wiersz, jestem pod wielkim wrażeniem
Rafał 26 pazdziernika 2009, 09:34
"kwietniowe wagary tylko we dwoje
i zawrót głowy od smaku jej śliny"

bardzo dobry tekst - można się wczuć w smak tej chwili ;)
kropkanadi
kropkanadi 27 pazdziernika 2009, 15:53
bardzo wartościowy wiersz.
Paweł Kaczorowski - Ivo
Paweł Kaczorowski - Ivo 28 pazdziernika 2009, 00:51
Bardzo nierówny wiersz, momentami nieznośnie banalny, w tej formie absolutnie nie do przyjęcia.

Tytuł: nie wiem co ma wspólnego z tekstem, nie widzę uzasadnienia.

Ten inwokacyjny tryb, połączony z pseudo-młodopolską dramaturgią (w pierwszym i trzecim wersie) jest nie do przyjęcia. Słowo "życie" to już ryzyko, odważnie i naiwnie jak u siedemnastoletniej debiutantki, a do tego "splugawione"! Ten wers, jeśli nie brać go jako jawnej parodii, jest nie do obronienia. Ciężar ładunku lirycznego w trzecim wersie powoduje, że już nie czytelnik łka ze wzruszenia, to łka sam stworzyciel... wiersza oczywiście. Nie dość, że "biedne", to jeszcze "drżące"! Autor nie pozostawia tu czytelnikowi innej możliwości jak wybuchnąć niekończącym się szlochem. Potem dobija go trzysta dziewięćdziesiąt pięć razy rzuconym bez żadnego uzasadnienia zaklęciem. Co to za magia liczb? Skąd uzasadnienie ich użycia w tekście?

W trzeciej strofie znajdujemy : " była wieloma i żadną/ a jednak była" - Co to za banał ?! Nie wierzę...
Może dlatego kiedy napotykam w końcówce "sąd dni", nie potrafię pochylić czoła. Raczej marszczę je ze zdziwienia.

Z kolei w niektórych miejsch w tym wierszu znajdujemy prawdziwe Perły, nie tylko perełki:
W czwartej strofie: " potem już tylko spacer po wodzie/ i przyjęta na wiarę obecność" - rewelacja, delikatne, inteligentnie i zmysłowe, mimo oczywistych konotacji biblijnych;
"jesteś kolorowym paciorkiem/ na mojej pogańskiej dłoni - Świetne! nośne, poruszające; piękny obrazek.
I od tego mógłby Pan zacząć raz jeszcze, Drogi Autorze. Powodzenia życzę.
Kuba Nowakowski
Kuba Nowakowski 1 grudnia 2009, 17:47
fiu fiu...
przysłano: 10 września 2009 (historia)

Inne teksty autora

greciszek
Kuba Nowakowski
po wołanie
Kuba Nowakowski
ciemno
Kuba Nowakowski
akeda 2018
Kuba Nowakowski
ekstradycja stacha palucha
Kuba Nowakowski
niewzruszony
Kuba Nowakowski
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca