si wiat(r) (wiersz)

duke

nie złoszczę się na ciebie
wszak mam cię głęboko w oczodole
rozprawić się chcę z tobą
tylko na zawsze swoim własnym pedałem

nie wypowiadam tego nikomu prosto w stopy
sam nie wiem co dla siebie znaczę
z rzeczywistością zawsze byłem na bakier
nie przekonują mnie nawet realne pieniądze ciułaczy

ludzie od zawsze zamieniali je na wartości - nic się tu nie zmieniło
w tej sprawie leżę również po środku jak zwykle nie jestem ostatni
pierwszym nie chcę być - pierwszy równy ostatnim
na środku w wielkim uśmiechniętym słońcu znów ktoś zaczyna od początku

jest zima i wiem że kiedyś była wiosna
kiedyś to właśnie bardzo ładnie zdania układałem
brak mi jednak waszych papierowych wartości
cobym zaczął na wielką skalę

wymieniam półtorazłotówki na całe dziesięć w każdą niedziele
po to właśnie by za rok spić śmietankę z wierzchu swoich marzeń
siedzę zamknięty przez dwadzieścia cztery godziny w sobie
przez cały ten czas otwieram się tylko na moment

jak zwykle kupuję zły chleb dla Konia
i wiem że to się nigdy nie zmieni
spaczyli moją żywiołowość tajnymi wyborami w oborze
wyglądam jakby wesoły pijaczek upijał się na smutno

zamieniłbym chętnie kilka książek na kilku przyjaciół
zgubiłem jednak pieczątkę firmową z gwarancją swojego jestestwa
podążam wciąż w dobrze mi znane jak najbardziej do środka
nie chcę myśleć o tym co jutro bo wiem że jutro to wczoraj

porwali mój świat jak pożółkłe dokumenty odpływający piraci
znalazłem ledwie nadłamaną pieczęć i muszelkę na pamięć
resztę zabrał wiatr - nie pytam co dalej biedacy
w schemacie zamknięty na tacy - przybieracie mnie własną bezradnością


dobry 2 głosy
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 20 stycznia 2010, 22:43
Ciężko cokolwiek powiedzieć. Najzwyczajniej wydaje się, że to zwykłe przelewanie myśli na papier, bez specjalnej głębszej roboty. Życiopisanie, ale na pewno nie na takim poziomie, na którym chciałbym to widzieć. Lepiej popracować nie tylko nad konstrukcją, ale i destylacją wybranych środków przekazu, rekwizytorni, etc.
oli 24 stycznia 2010, 07:27
W ulubionych!
Kasia     Czyżewska
Kasia Czyżewska 27 stycznia 2010, 09:25
dużo. dla mnie za dużo. zagadałeś treść tą razą. rymy gdzie nie gdzie zupełnie niespodziewanie. są frazy zupełnie obezwładniające: siedzę zamknięty przez dwadzieścia cztery godziny w sobie
przez cały ten czas otwieram się tylko na moment / wyglądam jakby wesoły pijaczek upijał się na smutno ...ale toną w całości. chłopaku, ja Cię proszę - wykorzystaj je.
564 wyświetlenia
przysłano: 20 stycznia 2010 (historia)

Raoul Duke

28 skądinąd
40 tekstów 13 komentarzy

Inne teksty autora

presja

Raoul Duke, wiersz

przyszli po mnie do mnie (?)

Raoul Duke, wiersz

kiedy wchodzę

Raoul Duke, wiersz

dzień matki

Raoul Duke, wiersz

niebo bez chmur

Raoul Duke, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło