Z życia skrzypiec (wiersz)

silva

co było na początku

skrzypiec

a jeśli to cięciwa

smętnie zawibrowała wypuściwszy strzałę

w pięknego dwunastaka

skarga przeszła w lament

za sprawą rezonującej dziupli

 

pralutnik chwycił temat w lot

skorupa żółwia albo tykwa i kilka sznurków z jagnięcych jelit

chętnie odsłaniały tajemnice

 

brzmienie wołało o subtelność

wszystko jest bowiem zapisane w drewnie

najpiękniej w słojach wysmukłych świerków i jaworów

które długo obcowały z niebem

uobecniając melodie wiatru ptasie trele i muzykę deszczu

 

Orfeusz nie miał sobie równych

Safona znając się na liryce dodała smyczek z końskim włosiem

 

po stopniach gęśli lir kitar barbitonów polskich skrzypiec i fideli

wstępowały

stradivariusy

 

wciąż zamieniają pokutne pienia cięciwy                    

na finezyjne kantyleny i tryle

od których zło topnieje

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
silva 12 pazdziernika 2016, 22:34
Ale wybrałeś, Mithrilu! Jestem zauroczona wykonaniami utworów Wieniawskiego, Szymanowskiego, Pendereckiego i innych w Poznaniu, a Ty mi "Devil's Violin"... Rozumiem, że nie akceptujesz puenty. Pomyśl tak- ze skrzypcami jest jak z dynamitem, Nobel miał najlepsze intencje, ale jego wynalazek przejęli źli ludzie... Myślę, że destrukcyjne działanie skrzypiec (skrzypka) ma się jak jeden do stu wobec koncyliacyjnego ich działania i służenia pięknu. Pozdrawiam.
Mithril
Mithril 12 pazdziernika 2016, 22:42
...muzyka zaczęła się od grzmotu i na nim się jej odsłuchiwanie przez homo sapiensy zakończy

a czy to będzie Wieniawski, Paganini czy Jelonek(?)
- jest najmniej istotne

www.youtube.com/watch?v=N3c4H_8TM2Y

www.youtube.com/watch?v=YbBU06irWT8

www.youtube.com/watch?v=ETXPKHPPov8

www.youtube.com/watch?v=uT3SBzmDxGk
silva 12 pazdziernika 2016, 23:26
Od grzmotu? Może perkusyjna. Ja jednak stawiam na cięciwę w smyczkowych. Dzięki za śmieszne linki, biedne smyczki w ostatnim, to sztuka tak zedrzeć smyczek na wiolonczeli. Anne Sophie Mutter + Mozart to cudne połączenie, ale mam już przesyt, bo od pięciu dni oglądam eliminacje Konkursu im. Wieniawskiego. Pozdrawiam.
Jacek JacoM Michalski
Jacek JacoM Michalski 13 pazdziernika 2016, 12:11
czasami tylko zewłok genialnego skrzypka, bezdomny :-)
silva 13 pazdziernika 2016, 13:30
JJ, witam u mnie, masz rację, bezdomni też potrafią grać, czasami to jest jakiś imigrant po konserwatorium... Ja pamiętam cygańskie skrzypce, gdy do pobliskiego lasu przyjeżdżał tabor. Pozdrawiam.
Jacek JacoM Michalski
Jacek JacoM Michalski 13 pazdziernika 2016, 14:53
Ciału Paganiniego odmówiono pochówku, został bezdomnym po śmierci i tułał się wiele lat
silva 13 pazdziernika 2016, 15:28
O tym nie wiedziałam. Czytałam, że ojciec zmuszał go do gry i o tym, że był dotknięty chorobą genetyczną, której skutkiem były wydłużone palce i zapadnięty bark, co procentowało w jego niepowtarzalnej grze. Pozdrawiam.
Mithril
Mithril 13 pazdziernika 2016, 21:34
...najlepsze i najciekawsze aranżacje Paganiniego, to właśnie te w wykonaniu Davida Garretta
525 wyświetleń
przysłano: 12 pazdziernika 2016 (historia)

silva

62 Ostrołęka
77 tekstów 214 komentarzy

Inne teksty autora

Lumen i lux

silva, wiersz

Po ludzku

silva, wiersz

Odnaleziony

silva, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło