Ikonograf (wiersz)

silva

 

zanim zacznie dobierać pędzelki

musi zdobyć spolegliwą deskę

ikony nie lubią świeżego drewna

nie chcą dźwigać przez czas

warkotliwego echa

 

najlepiej żeby była ze stołu albo z drzwi

nasiąkniętych tysiącem znaczeń

będą się przesączały  przez farby

prowadząc cudy za rękę

 

pigmenty muszą poznać smak ziemi

jeżeli miałyby otwierać niebo

pulsująca życiem czerwień

zakorzeni się dzięki zieleni i brązom

biel będzie łagodnie przebóstwiała postać

złoto zanurzy w świętości po szyję

a błękit przylgnie jak do skrzydeł modraszka

 

jeśli łasica i wiewiórka użyczyły sierści nawet pod lupą

obraz nie ucierpi od smug

 

wielki Ikonograf ma zwyczaj zostawiać miejsce

na ledwie wyczuwalny zapach nimbu

u każdego


niczego sobie+ 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
silva 23 stycznia 2017, 12:02
Bardzo dziękuję za słupki. Pozdrawiam.
353 wyświetlenia
przysłano: 22 stycznia 2017 (historia)

silva

61 Ostrołęka
77 tekstów 214 komentarzy

Inne teksty autora

Lumen i lux

silva, wiersz

Po ludzku

silva, wiersz

Odnaleziony

silva, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło