Literatura

bajka poznańska na dwa morały (wiersz)

Grzesiek z nick-ąd

 

Skarżył wszystkim się zajączek,
że go pędem straszy glista.
Może wreszcie na tej łące
znalazłby się sygnalista?
Słoń ze strachu, że mu zwiędną
struny głosu, nie chciał trąbić.
Czy on jeszcze jest oszczędny?
Czy już jest naprawdę skąpy?

W pewnym domu w pewnym kraju
nie ma prądu bo ich nie stać,
dzieci bajek nie czytają,
że nie wspomnę już o lekcjach.
Wójt pieniędzy nie da biednym
bo na diety mu brakuje.
Czy on jeszcze jest oszczędnym
Czy jest zwykłym skąpym... wujem?

Choć pytania bardzo proste
to pomyłki są niestety.
Widać ważne kim chcesz zostać
i czym mierzysz priorytety.

Morał drugi, też nie trudny,
w mądrej głowie się rysuje:
lepiej czasem być rozrzutnym
niźli zostać skąpym... wujem.

 


niczego sobie+ 5 głosów
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Beata Igielska
Beata Igielska 30 stycznia 2018, 20:42
Chyba jesteś dla mnie jednym z odkryć tego portalu:)
przysłano: 14 stycznia 2018 (historia)

Inne teksty autora

piosenka stanowczo nieskończona
Grzesiek z nick-ąd
piosenka na raty
Grzesiek z nick-ąd
wiersz z popielnika
Grzesiek z nick-ąd
nie wierz w nie wiersze
Grzesiek z nick-ąd
piosenka niedokończona
Grzesiek z nick-ąd
wiersz na okoliczność
Grzesiek z nick-ąd
makatka wypłoszona
Grzesiek z nick-ąd
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca