Literatura

pod wiaduktem (wiersz)

LydiaDel

 

 

 

zmierzch zapadł nagle

 

ostatni promień słońca 

rozproszył się 

wśród wysokopiennych arkad

 

tańczące ćmy 

wokół ulicznej latarni

to codzienny obraz 

 

mgła zapomnienia 

przesłoniła wspomnienia 

beztroskich dni

 

wilgotny ziąb przenika 

do szpiku kości

 

monotonny stukot 

wąskotorówki

usypia jak kołysanka

 

na łożu z kocich łbów 

błądzę we śnie

uśmiechając się do słońca

 

 

 


wyśmienity 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Usunięto 3 komentarze
przysłano: 7 lutego 2024 (historia)

Inne teksty autora

Gdzie jesteś
LydiaDel
samotność
LydiaDel
nocna zasłona
LydiaDel
Ostatecznie
LydiaDel
ja czy ona
LydiaDel
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca