Literatura

Limeryki (wiersz)

LydiaDel

 

Pan kierownik z Komorowa

rzucał często brzydkie słowa.

Wyjaśniając sytuację 

sam przyznawał sobie rację. 

Bez obelg bolała go głowa. 


 

Pan Przemysław z Zakopanego 

śmiał się chętnie, doprawdy z wszystkiego 

Dewizą, że śmiech to zdrowie

zjednał sobie ludzi mrowie. 

Sam uśmiał się do upadłego. 


niczego sobie 2 głosy
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Konrad Koper 10 marca 2024, 19:35
Obyczajowe !!
Usunięto 1 komentarz
przysłano: 10 marca 2024 (historia)

Inne teksty autora

cisza
LydiaDel
bezsenność
LydiaDel
Czas
LydiaDel
Świata bieg
LydiaDel
Na zdrowie
LydiaDel
Za późno
LydiaDel
Smutne słońce
LydiaDel
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca