Literatura

Nałóg (wiersz)

LydiaDel

Sonet


Tryskają spod pióra sonety jak komety;
Co spojrzę na kartkę, rymy tęczowe rosną. 
Dumna jak Erato, choć zbędne epolety, 
Kobiercami rymów wabię  wiosnę kwiecistą. 

 

Galopem uwieczniam mój poetycki romans, 
Już przy wersie szóstym, tak w mgnieniu oka, jestem.
Na pełnych obrotach nie bacząc na rezonans, 
Na złamanie karku frunę spotkać się z wieszczem. 

 

Moc lotnych impresji zachwyca mnie do reszty,
Z pasją splatam wersy, z pomocą weny wiję
Różnorodne formy w sensowne łączę teksty; 
Inspiruje mnie życie, stąd kielich twórczy piję. 


Wiem, jestem stracona, walczę z obsesją co dzień, 
Nocą odbiera sen, dniem chodzi za mną jak cień.

 


dobry– 3 głosy
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
dafne
dafne 2 maja 2024, 21:35
Autorko, jakżeś mi bliska!!! ;))) pozdrawiam, poetycką hedonistkę - skromna inna hedonistka ;)))
LydiaDel
LydiaDel 2 maja 2024, 22:56
Miło mi. Pozdrawiam również i cieszę się, że Ci się mój tekst podoba.
przysłano: 2 maja 2024 (historia)

Inne teksty autora

Nocne złudzenia
LydiaDel
Quo vadis?
LydiaDel
wizyta
LydiaDel
Człowieku!
LydiaDel
Rozstania
LydiaDel
perfidność
LydiaDel
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca