Literatura

Grzeczność (wiersz klasyka)

Cyprian Kamil Norwid

1

Znalazłem był się raz w wielkim Chrześcijan natłoku,
Gdzie jest biuro lasek, płaszczów i m a r e k;
- Każdy za swój chwytał zegarek,
Nie ufając bliźniej ręce i oku!...

2

Jeden tylko Mąż zwrócił moją uwagę:
Z przekornością albowiem szczególniejszą
Łączył wdzięk i względność, i powagę,
W niczym od chrześcijańskiej nie zmniejszą -

3

"Któż jest? - pytam - tyle uprzejmych gości
Wśród podejrzewających się bliźnich owych?"
* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
(Był to strażnik f i g u r - w o s k o w y c h
Z pobliskiego M u z e u m - c i e k a w o ś c i!...)

przysłano: 5 marca 2010

Cyprian Kamil Norwid

Inne teksty autora

Po to właśnie
Cyprian Kamil Norwid
Małe dzieci
Cyprian Kamil Norwid
To rzecz ludzka...
Cyprian Kamil Norwid
Do obywatela Johna Brown
Cyprian Kamil Norwid
Samotność
Cyprian Kamil Norwid
Mój ostatni sonet
Cyprian Kamil Norwid
Bogowie i człowiek
Cyprian Kamil Norwid
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca