Witamy w Czytelni – przestrzeni dla twórców i pasjonatów literatury!

Czytelnia to miejsce, gdzie poezja i proza spotykają się z sercami odbiorców, a słowa zyskują nowe życie. To tutaj każdy może opublikować swoje wiersze, opowiadania czy fragmenty powieści, dzieląc się swoimi emocjami, przemyśleniami i artystycznymi wizjami. Niezależnie od tego, czy jesteś doświadczonym pisarzem, czy dopiero stawiasz swoje pierwsze kroki w literackim świecie, Czytelnia jest otwarta na Twoją twórczość.

Zapraszamy do odkrywania różnorodnych tekstów, komentowania i inspirowania się dziełami innych autorów. Wywrota od lat łączy ludzi, których łączy pasja do słowa pisanego – dołącz do naszej literackiej społeczności i pozwól, by Twoje słowa zainspirowały innych!

Czytelnia - najnowsze teksty

Samogłoska i spółgłoska

Grzegorz Bazylak

I oto nagle Ty, obecny, po usunięciu jednej samogłoski,

podczas wymawiania której strumień powietrza przepływa

zarówno przez jamę ustną, jak i jamę nosową, oraz jednej

dźwięcznej spółgłoski nosowej, zwanej także spółgłoską

płucną regresywną, to już tylko obcy, to obecność tego, co

wydaje się utracone, ale co wraca jako część znaczącego,

które zwolnione z obowiązku znaczenia, zaciera się w pamięci

i nie jest już w żaden sposób zależne od ludzkiego poznania

albo działania, pomimo, że podmiot, którym Ty wciąż jesteś, 

jest ciągle związany z podmiotem, jaki nie jest Tobą, tak samo

jak on, żyjący w przekonaniu, że aby nie zginąć, przywiązany

jest do Ciebie, niejawnie manifestując i uparcie komunikując

narzuconą w akcie urodzenia niezbywalną podatność każdego

z was na zniszczenie, to więcej niż realistyczna metafizyka

Arystotelesa, to jest życie, które nie jest i nie będzie życiem,

jeśli poza siebie nie wykracza.

Grzegorz Bazylak
Grzegorz Bazylak
Wiersz · 18 kwietnia 2026
anonim

Wszyscy się modlą przygody Agnieszki

Krzysztof Kowalski

 Agnieszka mówi do mamy, mamusiu wszyscy się modlą. miliarderzy, oligarchowie, którzy zarabiają na wojnie i konfliktach na świecie modlą się, aby wojny i konflikty trwały jak najdłużej, bo zarabiają na tym miliardy. Oligarcha modli się, aby konflikt na bliskim wschodzie, aby konflikt w Europie trwał jeszcze kolejny dzień, aby ropa zdrożała i zarobi miliard i modli się dalej, oby tylko jeszcze jeden dzień i każdego dnia tak samo i zarabia na konfliktach i wojnie coraz to więcej. Zarobi kolejny miliard modli się dalej, zarobi pięć miliardów , to jeszcze mało, zarobi dziesięć i tak w kółko, oby akcje wzrosły, oby spadły, i tak na okrągło. Straszy świat Polskę i kraje Europy konfliktem i wojną, aby wydawały biliony na zbrojenia i na tym zarabia i ludzie na świecie myślą, że im więcej będą się zbroić, to będą bezpieczniejsi, a efekt jest odwrotny, konflikty i wojny trwają, bo zapełniane są portfele miliarderów. Po drugiej stronie, modlą się znowu społeczeństwa, ludzie którzy umierają w wojnach i konfliktach, modlą się, aby konflikty i wojny szybko się zakończyły, bo przynoszą im śmierć. No ale wojny i konflikty zbrojne to biznes i na tym się zarabia ogromne pieniądze, więc szybko się nie zakończą. Gdybyśmy te pieniądze te biliony w Polsce, Europie i na świecie zamiast na zbrojenia zainwestowali w społeczeństwa, gdybyśmy dali te pieniądze młodym ludziom na mieszkania, inwestowali w nich , wtedy nie było by podziałów i nienawiści, bo ludzie zamiast myśleć o polityce i o wojnach, myśleliby o własnym życiu. Gdybyśmy te biliony inwestowali w społeczeństwa, zamiast w wojny i konflikty, zapełniając konta miliarderom, tym co na tym zarabiają, ludzie żyliby w lepszym świecie, nie było by ubóstwa, nie byłoby biedy na naszej planecie, świat wyglądałby wtedy inaczej i na świecie panowałby pokój. Tak córeczko powiedziała mama, gdybyśmy np; te pieniądze, te setki miliardów np; w Polsce, te zaciągnięte kredyty i pożyczki zamiast na zbrojenia dali młodym ludziom i społeczeństwu, to w Polsce skończyłby się konflikty i wojna polsko polska, bo ludzie nie myśleliby o polityce i podziałach, tylko zajęliby się własnym życiem. Poza tym, ludzie otrzymaliby swoje pieniądze, bo to przecież społeczeństwo spłaca te pożyczki i kredyty, więc pieniądze nalezą do nich, a nie do polityków, którzy przeznaczają je na inne cele, zasilając konta miliarderom i sponsorując wyścig zbrojeń na świecie. 

Krzysztof Kowalski
Krzysztof Kowalski
Opowiadanie · 18 kwietnia 2026
anonim

Prezydent o szlachetnym sercu

Krzysztof Kowalski

Piotr pomagał wielu mieszkańcom swojego niewielkiego miasta, więc wybrano go na prezydenta swojej miejscowości. Miasto otrzymało ogromną ilość funduszy z Unii Europejskiej i pieniądze rządowe na różne inwestycje na budowę autostrady, na nowy rynek, na lokalne drogi, zaporę i wiele innych rzeczy. Piotr postanowił jednak, że przeznaczy te pieniądze dla mieszkańców, aby sami zdecydowali, w co zainwestują i wyszło mu, że każdy z mieszkańców, że każda rodzina otrzyma po milion złotych. Mieszkańcy szybko zaczęli inwestować otrzymane pieniądze, niektórzy wybudowali nowe domy, inni pensjonaty, jeden z mieszkańców otworzył nieczynną piaskownię, inny cementownię, następny magazyny dla rolników i powstawało coraz to więcej inwestycji i zakładów pracy. Piotr po roku był zaskoczony, bowiem miasteczko zmieniało się nie do poznania, postanowił więc, że przez kolejne lata będzie inwestował w mieszkańców i po pięciu latach, kiedy fundusze się skończyły i inne miasta potrzebowały pieniądze na naprawy dróg i inne inwestycje miasteczko Piotra stało się samo wystarczalne, powstawały nowe szkoły, nowe przedszkole, nowy żłobek, powstał bank wiejski, który założyła była kierowniczka pracowniczka niemieckiego banku, teraz tu pobliskie miejscowości inwestowały swój kapitał, zyski rosły inwestowano coraz to więcej. Otwarto na nowo od dziesiątek lat nieczynną kopalnię złota, okazała się strzałem w dziesiątkę, nieczynną cukrownię uruchamiano i przywracano do życia na nowo wiele inwestycji, kapitał rósł, gdy w innych miastach wszystko likwidowano. Po pięciu latach przyjechała komisja europejska i rządowa zobaczyć jak postępują inwestycje w miasteczku, bowiem głośno stało się o nim już w całym kraju, gdy przyjechali na miejsce nie mogli w to uwierzyć, miasteczko generowało taki kapitał, że stało się samo wystarczalne, rozpoczynało ekspansję na cały kraj, oddziały banku wiejskiego, stacje benzynowe, firmy budowlane, które stawiały nowe osiedla, kapitał mieszkańców rósł z każdym rokiem, przybywało multimilionerów i pojawiło się paru miliarderów, kapitał inwestowano wspólnie jako całe miasto, jako wielka wspólnota. Przyszła zima i pojawiły się ogromne mrozy, mieszkańcom kraju zaczęło brakować opału, trwał kryzys surowców na świecie, jednak unowocześniona jedna z najnowocześniejszych na nowo otwartych nieczynnych kopalni w miasteczku, była w stanie zaspokoić potrzeby wszystkich mieszkańców w kraju, wszystkie inwestycje okazały się strzałem w dziesiątkę. Miasteczko Piotra Boginia zwane miasteczkiem nowobogackich, stało się centrum zarządzania największych inwestycji w kraju, miliarderzy inwestowali swój kapitał pomagając w rozwoju państwa, powstawały osiedla niczym z bajki, pojawił się drugi Dubaj, ludziom żyło się coraz to lepiej. Piotr dał mieszkańcom otwierając swoje serce szansę na rozwój i na leprze życie, a oni rozsiali plony, które rozrastały się do rozmiarów, które pozwoliły im na leprze życie, zapominając, co to jest życie w ubóstwie i biedzie.

Krzysztof Kowalski
Krzysztof Kowalski
Opowiadanie · 17 kwietnia 2026
anonim

Studencka Miłość II

Krzysztof Wesołowski

Zawsze gdy spoglądam na Ciebie z ukrycia

To raptem serce zaczyna mi bić jak szalone

Dziwnie się czuję lecz tryskam pełnią życia

Bo nasze ciała nie są już od siebie oddalone


Chcę powiedzieć Ci też jak bardzo mi zależy

Weroniko - moja piękna Lubo - moja miłości

W marzeniach moje ciało obok twojego leży

Tylko Ty sprawiasz że nie czuję wokół złości


Uzależniasz mnie sobą jak niejeden narkotyk

Zatracam się w twoich jasnozielonych oczach

Uzdrawiasz mi duszę przez pocałunek i dotyk

Bez przerwy myślę o Tobie o późnych nocach


Lecz wiem że to rozmyślanie wkrótce ustanie

Bo w mądrej głowie mam pomysł tylko jeden

Przekujmy nasze intencje w realne doznanie

Kochajmy się ze sobą jak Adam i Ewa w Eden


Krzysztof Wesołowski
Krzysztof Wesołowski
Wiersz · 17 kwietnia 2026

Dlaczego tak drogo przygody Kasi

Krzysztof Kowalski

 Odkąd Niemiec przejął ciepłownię i ogrzewanie zdrożało, Kasia postanowiła z mim walczyć. Zadzwoniła do Berlina i zapytała sekretarkę, dlaczego odkąd ocieplono blok styropianem, dlaczego ogrzewanie zdrożało, przecież wcale dużo nie grzejemy i siedzimy w paltach w mieszkaniu. Sekretarka odpowiedziała, ponieważ właściciel podniósł jednostkę obliczeniową z 50 zł na 200 i teraz płacicie cztery razy więcej, więc wasze oszczędzanie nie ma nic z tym wspólnego. Kasia oburzona zapytała, ale dlaczego podniósł te jednostki obliczeniowe, no wie pani pani Kasiu, psuje mu się teraz jacht i che sobie kupić nowy, więc potrzebuje gotówkę. A czy mogę skontaktować się z waszym właścicielem, zapytała Kasia. Tak właściciel mieszka teraz w Luksemburgu, ale obecnie przebywa na jachcie na wyspach niedźwiedzia, więc podam pani adres, a gdyby chciała się pani z nami skontaktować, to proszę przez mail, tylko w godzinach nocnych, bo w dzień mamy awarię systemu przez najbliższe cztery lata, a w nocy nieczynne, więc proszę w razie czego o kontakt. Kasia podeszła do dziadka i powiedziała, dzwoniłam do tego Niemca, ale jest teraz na wyspach niedźwiedzia, więc trudno będzie o kontakt. Dziadek powiedział chodź popatrz sobie ze mną na film lecą teraz czterej pancerni i pies, zobacz w jakich oni warunkach żyli, nie walcz z Niemcem, bo podjadą pod dom czołgiem i idź szybko zamknij stodołę, bo nam krowy zabiorą. Dziadku co ty mówisz, wojna się już dawno skończyła, tu nie ma już w Polsce żadnych Niemców. Jak nie ma Kasiu, mówię ci że są, słyszałem jak na ciepłowni mówią po niemiecku, oni już tu dawno są. No dobrze dziadku, jak ty mi masz tu opowiadać o wojnie, to ja już nie będę walczyła z tym Niemcem. No i dobrze Kasiu, bo jakby nam zabrali krowy, to byśmy musieli pić wodę z kranu, a wiesz, że tydzień temu zamontowali nam niemiecki licznik na kran, a w portfelu nie rośnie tak, jak owies na polu, no i teraz będziemy mogli sobie już nareszcie spokojnie spać. No bo wiesz Kasiu jak to mówią, lepiej w chłodzie i smrodzie, niż w okopach, albo w piwnicy z suchym prowiantem i puszką mielonki.

Krzysztof Kowalski
Krzysztof Kowalski
Opowiadanie · 17 kwietnia 2026
anonim

lekcja

Yaro


ogłupiały patrzysz w oczy

idź naprzód

nie potykając się o swoje skrzydła

zanurzyć się w głębi myśli

zagubiony dziś skarb

jutro będzie lepiej


stoję jak małe dziecko

nikt nie dba o mnie

stoję gapiąc się w oczy

dziewczyny gorące

mówią weź się w garść

zadbaj o siebie


tak blisko kręci się łza

chłodny powiew ogarnia

ciało zbolałe od katorgi

praca wykańcza psychicznie

tabletki uzależniają

biznes plan lekcji się kręci

Yaro
Yaro
Wiersz · 17 kwietnia 2026
anonim

Antychryst i kawa

Marcelina

Tuż po przebudzeniu poczuł straszną pustkę

Przewrócił się na drugi bok

zasłonił pościelą żalu bruzdę

ochrypłym głosem powiedział Gott ist tot

Bardzo rozbolała go głowa

Zaraz posłał po kawę

Ciężko było ją pić przez wąsy ale podołał

może to ta wola mocy przez którą dał radę

Marcelina
Marcelina
Wiersz · 16 kwietnia 2026
anonim

Myślący w przód

Marcelina

wykradłeś zły ogień

i źle go ugasiłeś

to źle że byłeś samotny

i złą wybrałeś glinę

zlepiłeś złymi łzami

były za słone

źle że żyć nas nauczyłeś

bo zło mamy wrodzone

Marcelina
Marcelina
Wiersz · 16 kwietnia 2026
anonim

Kużwa dlaczego tak drogo przygody dziadka

Krzysztof Kowalski

 Dziadek mówi do wnuczka, dlaczego odkąd ocieplili nasz blok styropianem, dlaczego ogrzewanie tak bardzo podrożało. przecież ta sama ciepłownia, ten sam dym z komina, więc dlaczego. No bo widzisz dziadku, oddano ciepłownie Niemcowi, a on przejął ją po to, aby na niej zarabiać. Och odparł dziadek, to znowu Niemcy zaatakowali Polskę, nie dziadku, teraz dajemy Niemcom wszystko przez prywatyzację bez wojny. To  dlaczego wnuczku Hitlerowi nie dali wszystkiego bez wojny, no bo widzisz dziadku, wtedy jeszcze nie było prywatyzacji, to jest nowość, taki hit teraz w naszych czasach. A wnuczku inwestuje ten Niemiec w naszą ciepłownię skoro kasuje doi nas więcej niż krowy na pastwisku, nie on czeka, aż ciepłownia się rozpadnie. Ale dlaczego przecież on na niej zarabia. A widzisz dziadku, jak się rozpadnie, to on będzie zarabiał na rozbiórce, a jego ojciec otworzy spalarnię i na niej będą zarabiać. Ach to Niemcy mają głowę do biznesu, dlaczego Polacy na tym nie zarabiają. A wiesz dziadku, bo Polak mówi, że z tak dużą gotówką, to by mu się w głowie poprzewracało, to by woda sodowa uderzyła mu do głowy, a Niemiec potrafi z tym żyć, zarabiając na nas, mu to przynosi radość z takiego życia, po prostu lubi taki standard życia, mu to nie przeszkadza.  

Krzysztof Kowalski
Krzysztof Kowalski
Opowiadanie · 16 kwietnia 2026
anonim

Niemcy były zachwycone Polską przygody Bartka

Krzysztof Kowalski

 Bartek mówi do mamy, że kiedy Polska wchodziła w demokrację Niemcy i Bruksela, były wtedy zachwycone i zaskoczone, że Polska jest największą potęgą energetyczną w Europie i że ma najtańszy prąd i ogrzewanie w Europie, najtańszą energię i ciepło, opłaty groszowe. Byli zaskoczeni, że gdy Polska unowocześni elektrownie i ciepłownie i wprowadzi filtry, to będzie miała najtańszą energię elektryczną i ciepło w Europie jeszcze przez 80 lat. Tak powiedziała mama zgadza się, ale czuli oni zagrożenie, ponieważ tania polska energia i ciepło nie pozwoliłyby im na wprowadzenie na rynek wschodni biznesu wartego miliardy euro, wiatraków, fotowoltaiki, pompy ciepła, nie mogliby przeznaczać miliardów euro z Unii na styropiany i inne artykuły, bo kto by w Polsce ocieplał budynki, mając najtańszy prąd i ogrzewanie. Dlatego Bruksela i Niemcy, obciążali nasz przemysł energetyczny i ciepłowniczy, aby prąd i ogrzewanie stały się najdroższe w Europie, aby mogli wprowadzić biznes warty miliardy i aby nasze elektrownie i ciepłownie zastąpić swoimi inwestycjami. I co się zmieniło po tych 30 latach w Polsce nic, mamy dalej te same elektrownie i ciepłownie, tylko, że upadające i najdroższy prąd i ciepło w Europie. I teraz przychodzi Niemiec jak to zwykle w historii bywa i mówi, ja was uratuję teraz, zastąpię wasze ciepłownie spalarniami, będę zwoził do Polski odpady z całej Europy, będę zarabiał miliardy euro , a wy nie będziecie mieli już swojego przemysłu ciepłowniczego, będziecie uzależnieni teraz ode mnie tak jak przed drugą wojna światową, wszystko wróci do normy. I Niemiec mówi, a jak otworzycie elektrownię atomową, to Niemcy sprowadzą wtedy do Polski odpady radioaktywne, bombę ekologiczną z którą nie mogą sobie teraz poradzić,. Ale mamusiu powiedział Bartek, będziemy wtedy zamiast ekologi żyli jak szczury, będziemy mieli skażenie środowiska na setki lat, dlaczego oni tak postępują, dlatego synku, bo tak naprawdę, to nie jest żadna walka o środowisko, tylko walka o kasę o grube pieniądze, tu liczy się tylko biznes, środowisko, to tylko taka przykrywka, aby zapełnić sobie sakiewki, aby żyć sobie w luksusie. 


Krzysztof Kowalski
Krzysztof Kowalski
Opowiadanie · 16 kwietnia 2026
anonim

Butelka

Andrzej


Z sufitu farba sapada do zupy

wilgoć wchodzi przez okno i do serca

Patrzę za siebie i do przodu

Nie widzę zbyt wiele

Jutro może obudzę się z energią słońca

Dzisiaj modlę się

Daj siłę Panie do wieczora przetrwać

Jak butelka toczona wiatrem

Za oknem hałasując bez nadziei na jutro

Żyjąc chwilą jak ta wydmuszka plastikowa

Między kołami pędzących samochodów

Na łud szczęscia skazana lub w sekundzie

Na kres zesłana

Lecz może myśli z serca wysłane... te dobre

Coś znaczą coś dadzą

Dla ludzi pozytywne fluidy

Choć tyle mam nadzieję że mogę

Choć kilku obudzić ... dla świata.


Andrzej
Andrzej
Wiersz · 15 kwietnia 2026
anonim

Pozostały rany przygody Agnieszki

Krzysztof Kowalski

 Agnieszka mówi do mamy w Polsce mówi się teraz o Rosji, Ukrainie o Niemcach, ponieważ u osób starszych pozostały jeszcze świeże rany z czasów z II wojny światowej, natomiast o czasach z przed II wojny światowej, nikt już nie wspomina, bo rany się zagoiły. A przecież to są właśnie czasy te najważniejsze, gdzie rozbierano wtedy Polskę i rozdawano na kawałki, rozebrano Polskę, aż nie było już naszej Ojczyzny na mapie. Dzielono się Polską i rozdawano jak ciasteczkami, kto ma dostać jaką część naszego kraju, aż w końcu Polska przestała istnieć. Dlatego dzisiaj stoimy przed wielkim wezwaniem, aby nasi przodkowie nie poprzewracali się w grobach, ci którzy walczyli o Polskę przez setki lat, abyśmy teraz żyjący nie pozwolili na to, aby ktoś znowu odebrał nam naszą Ojczyznę, aby nie roztrwoniono nasz narodowy dobytek. Dzisiaj nikt nie musi wkroczyć z armią, aby zabrać nam naszą Polskę, on po prostu zabierze nasze ziemie i nasz dobytek i powie, że to była prywatyzacja i Polska pozostanie, wtedy tylko na mapie, a właścicielem będzie już ktoś inny. Tak było właśnie przed II wojną światową, dzielono się naszą Ojczyzną, przyjeżdżali hrabiowie z zagranicy zabierali już później nawet całe miasta wraz z mieszkańcami na swoją własność, aż w końcu Polska przestała istnieć i zniknęła z mapy Europy, nasza Polska ukochana Ojczyzna. 

Krzysztof Kowalski
Krzysztof Kowalski
Opowiadanie · 15 kwietnia 2026
anonim