to nie zwykła
linia
nad zamkniętym
dla uszu
ó kreskowanym
to ślady na śniegu
autorstwa
śpiewnych dziadów
i dlatego powyżej znaku
do późnego wieczora
kulturowy wypas owiec
z myślą o óóuu
pochylaniu się
nad historią
Witamy w Czytelni – przestrzeni dla twórców i pasjonatów literatury!
Czytelnia to miejsce, gdzie poezja i proza spotykają się z sercami odbiorców, a słowa zyskują nowe życie. To tutaj każdy może opublikować swoje wiersze, opowiadania czy fragmenty powieści, dzieląc się swoimi emocjami, przemyśleniami i artystycznymi wizjami. Niezależnie od tego, czy jesteś doświadczonym pisarzem, czy dopiero stawiasz swoje pierwsze kroki w literackim świecie, Czytelnia jest otwarta na Twoją twórczość.
Zapraszamy do odkrywania różnorodnych tekstów, komentowania i inspirowania się dziełami innych autorów. Wywrota od lat łączy ludzi, których łączy pasja do słowa pisanego – dołącz do naszej literackiej społeczności i pozwól, by Twoje słowa zainspirowały innych!
to nie zwykła
linia
nad zamkniętym
dla uszu
ó kreskowanym
to ślady na śniegu
autorstwa
śpiewnych dziadów
i dlatego powyżej znaku
do późnego wieczora
kulturowy wypas owiec
z myślą o óóuu
pochylaniu się
nad historią
W zakątkach serca wyżłobiłaś pustki,
Pieściłaś strumienie krwi mojej, szturmy!
Gdy brzytwę zjednałaś w plecy skórze,
Kolanem szkielet upadł, witał trumnę,
Ze skarbców wydarłaś mnogie kruszce,
Posoka z ust pieszczeń wypływa wiele,
Po tym wtem uniosłem krzyż ciemiężny,
I bez matczyności szkielet w życie kroczy.
Wyobraź sobie, że świat, który widzisz — przestrzeń, kształty, ruch — to tylko cień. Projekcja czegoś znacznie bogatszego, ukrytego poza zasięgiem naszych zmysłów. Dokładnie tak, jak w platońskiej metaforze jaskini: obserwujemy cienie na ścianie, nie widząc prawdziwych form.
Geometria nadprzestrzeni (GN), której koncepcja sięga połowy lat 80. XX wieku, proponuje właśnie taką wizję rzeczywistości. W tym ujęciu nasza trójwymiarowa przestrzeń nie jest fundamentem — jest jedynie przekrojem głębszej, sześciowymiarowej struktury.
W GN każdy punkt przestrzeni posiada nie tylko współrzędne rzeczywiste, ale także zespolone ( w sumie 6 wymiarów geometrycznych ). Oznacza to, że każdy obiekt istnieje jednocześnie w dwóch warstwach: widzialnej i ukrytej. Długości, pola i objętości przestają być zwykłymi liczbami — stają się liczbami zespolonymi. To, co widzimy, to tylko ich część rzeczywista. Reszta pozostaje „po drugiej stronie”.
To prowadzi do radykalnych konsekwencji.
Obiekty przestrzenne mogą mieć zerową objętość, a mimo to istnieć. Mogą być „niewidzialne” dla klasycznej geometrii, bo ich struktura ukryta znosi część rzeczywistą. Dwa punkty odległe o lata świetlne mogą być w rzeczywistości bardzo blisko — jeśli uwzględnimy ich położenie w wymiarach zespolonych.
To właśnie tutaj pojawiają się tzw. mosty GN — geometryczne skróty w sześciowymiarowej nadprzestrzeni. Przejście przez taki most nie oznacza poruszania się szybciej niż światło. Oznacza po prostu, że droga była krótsza, tyle że nie w przestrzeni, którą znamy.
Brzmi znajomo?
To niemal dokładnie idea „skoku w nadprzestrzeń”, którą popularyzowało kino science fiction lat 70., w tym „Gwiezdne Wojny”. GN sugeruje, że tego typu koncepcje mogą mieć swoje matematyczne podstawy.
Jeszcze bardziej fascynujące są implikacje dla fizyki kwantowej. Splątanie kwantowe — zjawisko, w którym cząstki pozostają ze sobą powiązane niezależnie od odległości — od lat wydaje się przeczyć intuicji. W geometrii GN może ono być naturalne: cząstki są odległe w przestrzeni rzeczywistej, ale bliskie w wymiarach zespolonych.
Z tej perspektywy „natychmiastowa komunikacja” nie jest naruszeniem fizyki. Jest efektem niepełnego obrazu rzeczywistości.
A co z prędkością światła? W GN przestaje ona być absolutnym ograniczeniem. Nie dlatego, że coś ją przekracza, lecz dlatego, że ruch odbywa się inną drogą — przez nadprzestrzeń.
Jeśli ta wizja okaże się trafna, konsekwencje dla technologii mogą być rewolucyjne.
Możliwe kierunki rozwoju:
– komunikacja natychmiastowa, niezależna od odległości
– nowe formy transportu wykorzystujące mosty geometryczne
– materia „niewidzialna” o zerowej części rzeczywistej
– nowe modele energii oparte na strukturze zespolonej przestrzeni
– całkowicie nowe podejście do czasu jako wymiaru urojonego
W takim świecie fizyka przestaje być tylko nauką o cząstkach i siłach. Staje się geometrią.
Geometrią, w której to, co widzialne, jest tylko cieniem.
Geometrią, w której „idealne formy” Platona nie są filozoficzną metaforą, lecz realną strukturą — istniejącą w wyższych wymiarach.
Geometria nadprzestrzeni nie jest jeszcze zamkniętą teorią. Ale już teraz pokazuje coś niezwykle ważnego:
że być może nie odkrywamy nowych praw natury —
tylko zaczynamy widzieć więcej.
Koncepcja geometrii nadprzestrzeni 6D powstała w połowie lat 80. XX wieku jako próba wyjścia poza ograniczenia klasycznych modeli przestrzeni. W przeciwieństwie do geometrii euklidesowej czy pseudoeuklidesowej, 6D nie jest jedynie modyfikacją znanych struktur — stanowi ich głębokie rozszerzenie, w którym podstawowe wielkości geometryczne przestają być wyłącznie rzeczywiste.
W geometrii 6D: długości, pola i objętości przyjmują wartości zespolone postaci (a + ib). Oznacza to, że obiekty geometryczne mogą posiadać nie tylko część „widzialną” (rzeczywistą), ale także „ukrytą” strukturę urojoną. W konsekwencji możliwe stają się zjawiska całkowicie nieobecne w klasycznej geometrii: pola ujemne, objętości zerowe dla niezerowych obiektów czy nawet struktury geometryczne „niewidzialne” w zwykłej przestrzeni.
Osobliwy przykład.
Objętość sześcianu o krawędzi a, w geometrii euklidesowej 3D wynosi: V = a3.
Objętość sześcianu w geometrii 6D jest niewyobrażalna i wynosi : V= -8a3.
Matematyka rozumie coś, czego ludzkie oko nie zobaczy w zwykły sposób. Geometria 6D może być interpretowana jako rozszerzenie przestrzeni rzeczywistej do sześciu wymiarów: trzech rzeczywistych oraz trzech urojonych. W takiej 6-wymiarowej nadprzestrzeni obiekty mogą „poruszać się” nie tylko w znanych kierunkach przestrzennych, ale również w wymiarach urojonych. To prowadzi do niezwykłych konsekwencji geometrycznych.
Jedną z nich jest możliwość istnienia tzw. mostów geometrycznych — skrótów w nadprzestrzeni, które łączą odległe punkty w sposób niedostępny w zwykłej przestrzeni. Droga między punktami, która w geometrii euklidesowej ma określoną długość, w 6D może zostać „skrócona” poprzez przejście przez wymiar urojony. Zjawisko to przypomina ideę skoku w nadprzestrzeń znaną z filmów science fiction, takich jak „Gwiezdne Wojny” z lat 70., gdzie podróż między odległymi punktami odbywa się niemal natychmiastowo.
Jeszcze bardziej zaskakujące są potencjalne związki 6D z fizyką. Struktura tej geometrii sugeruje naturalne powiązania z mechaniką kwantową. W szczególności zespolony charakter wielkości geometrycznych przypomina formalizm funkcji falowej oraz całek Feynmana, gdzie trajektorie cząstek nie są jednoznaczne, lecz stanowią superpozycję wielu możliwych dróg.
W ramach GN możliwe jest także geometryczne opisanie splątania kwantowego — zjawiska, w którym dwa obiekty pozostają powiązane niezależnie od odległości. Jeśli przestrzeń rzeczywista jest jedynie rzutem bogatszej nadprzestrzeni, to splątanie może być efektem ich bliskości w wymiarach urojonych. W tym sensie 6D oferuje intuicyjne wyjaśnienie pozornie „natychmiastowej” propagacji informacji.
Podobnie, koncepcja prędkości nadświetlnych może znaleźć interpretację w 6D. Obiekty nie muszą przekraczać prędkości światła w przestrzeni rzeczywistej — wystarczy, że poruszają się krótszą trajektorią w nadprzestrzeni. Z zewnątrz wygląda to jak ruch szybszy od światła, choć w rzeczywistości jest to efekt geometrii, a nie dynamiki.
Geometria nadprzestrzeni stanowi więc radykalnie nowe podejście do opisu rzeczywistości. Nie neguje klasycznych teorii, lecz je rozszerza, podobnie jak liczby zespolone rozszerzają liczby rzeczywiste. W tym ujęciu znana nam przestrzeń może być jedynie cieniem znacznie bogatszej struktury geometrycznej.
Choć teoria 6D wymaga dalszego rozwinięcia i formalizacji, już teraz pokazuje, że geometria — jedna z najstarszych dziedzin matematyki — wciąż może prowadzić do zupełnie nowych idei, potencjalnie zmieniających nasze rozumienie fizyki i natury rzeczywistości.
Jak rączy jeleń lata uciekają,
Odchodzą cieniem lichego zbawienia,
Kilka chwil cielesnych pochowałem grobem.
Szczęściem kto ślepy w tętencie jelenia,
w niebo złote różą czekam
niebo złote kto mi podda
jakim zwierząt coraz dane
dni co sięgły białej mlecznej
nici która jest kochaniem
Ślepotę temu kto uchodząc zdradzie,
W pamięci jasnej miał jedynie szczęście,
Nie wierzył słowom a słowem wybranym,
Jedynej pani dla niej pisał wierszem.
niby niebo niby dymy
w której się sięgnąłem ciebie
aż się dźwięki długie snuły
po alejach tym że wspomnę
Nędze odrzucam świat nędzny nie mężny,
Ślepy patrzy na mnie nie wierzy ślepocie,
Nie zostanę trupem w ślepoty rozkładzie,
Żywa pani moja jam [nie] siwiejący.
za to dzień jest łaską głosu
za zmrużeniem nic malutka
a ja jeden czysty pośród
nocy w zieleń w różach lica
w niebo złote różą czekam
Wciąż szukam róży w marmurowych czerniach,
A ciała szukać na komnatach światła.
Muzyka & Grafika: Suno AI Music
Tekst: Andrzej Feret
fb: https://www.facebook.com/reel/1332221638339115
Tyle się wokół dzieje, potok wydarzeń zalewa człowieka,
informacje w nas uderzają, lecz...
trudno dostrzec obok człowieka.
Telefon prawie przyrósł do ręki, bo to wyznacznik czasów , taki etap...
czytamy wszystko o wszystkich, ale...
nie chcemy znać obok człowieka.
Każdy ma swoje mieszkanie, dom, czy miejsce na ziemi jakieś,
niby jesteśmy tu razem, to my jesteśmy tym światem, lecz...
nie liczymy się z bratem.
Tak chętnie lajkujemy głupoty, śmieszne filmiki, grafiki, pranki
lubimy oceniać innych, wystawiać opinie, ale...
nie znamy obok sąsiada, sąsiadki.
Martwimy się o rzeczy błahe, wręcz nieistotne i potrafimy o nie łamać kopie
nie słuchamy argumentów przeciwstawnych, lecz...
nie potrafimy wziąć innych w obronę.
Tacy jesteśmy: nieświęci, niedoskonali, nie najlepsi, nienadzwyczajni
lecz w internecie tak siebie nie przedstawiamy, bo...
nic sobie do zarzucenia nie mamy...
.........................................................
A życie płynie jak rzeka.
Autor: Piotr Dmitrzak
Rybnik 22.04.2025 r.
Wstał dzień
I ja też
Pada deszcz
A, gdzieś tam...
Wojna jest.
Suną chmury
Jedne nisko
Inne u góry
A, gdzieś tam...
Pomruk wojny ponury.
Miasto żyje
Słychać szum
Ludzie dokądś pędzą
A, gdzieś tam...
Kolejny żołnierz padł.
Mój świat
Nasz świat
Traci blask
A, gdzieś tam...
Ciągle toczy się gra...
Autor: Piotr Dmitrzak
Rybnik 14.09.2025 r.
Położyć głowę na Jej łonie,
poczuć Jej dłoń na moich skroniach,
słyszeć Jej oddech delikatny,
poczuć Ją całą w swych ramionach...
Gdybym mógł piersi Jej odkrywać,
lekkim dotknięciem cal, po calu
ustami dotknąć płatków uszu,
posuwać na dół się pomału...
Miękkich pośladków krągłość gładzić
i pokierować swoje usta
tam, gdzie jest wejście do rozkoszy
a na zegarze bywa szósta!
Złączyć się razem w jednej chwili,
pięknych uniesień, pożądania
czerpać z rozkoszy obopólnie
niezapomniane wręcz doznania...
............................................
Gdybym tak mógł, lecz dziś nie mogę,
ta miłość sercu zakazana,
przeciw religii, przeciw Bogu,
jak mówią ludzie: żart szatana...
Autor: Piotr Dmitrzak
Rybnik 15.12.2024 r.
Umyka przez palce me życie,
choć bywam zadowolony.
Nie poszło tak, jak myślałem
ale to okres miniony.
Choć mam swe miejsce na ziemi
coś ciągle mnie dręczy i smuci,
lecz ciągle mam taką nadzieję,
że znajdę swe miejsce wśród ludzi.
Ciężko przyjmuję nowe,
choć ostatnio są spore zmiany,
lecz mimo to bywam melancholijny,
nieobecny, czy niewyspany...
Ciągle prowadzę swą walkę
niewidoczną, bo wewnątrz duszy
i nie jest to wcale łatwe,
gdy nie chcesz swych zasad naruszyć.
I tak, jak dziś beznamiętnie
mówię to- pisząc wierszem
życie, to ciągłe wybory
i nie ma znaczenia, czy pierwsze.
Tak walczą z sobą dwa wilki
biały z czarnym o los człowieka
i nie ma żadnego sposobu
by odkryć, co jeszcze mnie czeka...
Autor: Piotr Dmitrzak
Rybnik 25.11.2025 r.
Nie znając dnia ani godziny
i kiedy serce ogarnie trwoga,
pośród wszech myśli plątaniny
wzywasz na pomoc świętych i Boga.
Zdany na siebie w osamotnieniu,
cicho złorzeczysz na swoje życie,
chociaż znasz prawdę dlaczego boli,
wolisz przeżywać w ciszy i skrycie.
Sam siebie pytasz: jak to się dzieje,
że nikt nie dzwoni, nie pisze, nie pyta...
dzień ci umyka całkiem powoli
a prawda jakby wciąż nie odkryta.
Co będzie dalej- stawiasz pytanie,
lecz jest bezgłośne i nikt nie odpowie.
Co postanowisz, sam musisz zgadnąć,
poszukać w sercu swoim i w głowie!
Autor: Piotr Dmitrzak
Rybnik 16.08.2025 r.
Mijają lata, a...
ponoć mądrość z wiekiem przychodzi.
Nie zawsze chciałem słuchać, lecz dziś...
wszystko na wierzch wychodzi.
Ty byłaś dobrą mamą
dawałaś mi serce na dłoni.
Czasem przeze mnie płakałaś,
dziś życie mi wszystko przypomni.
Słuchałem,
cierpiałem,
milczałem,
zbyt wiele o sobie nie mówiłem.
Nawet, gdy upadałem
ciągle Twym synem byłem.
Ty dużo się modliłaś,
ja wciąż oblewam egzamin...
Ty rozmawiałaś z Bogiem,
ja umiem tylko Go ranić!
Ty byłaś wzorem pokory,
ja tylko ciągle się złoszczę.
Ty potrafiłaś kochać,
ja nie potrafię - zazdroszczę...
Ty byłaś pełna wiary,
ja- wybacz mi, nie potrafię!
Zapał mam raczej mizerny
i pewnie do nieba nie trafię.
Zbyt rzadko Ci o tym mówiłem,
dziś poślę to słowo do nieba:
kocham Cię ciągle mamo,
tak bardzo mi Ciebie trzeba...
I choć wzbudzam chęć do poprawy,
brakuje mi wytrwałości,
Ty byłaś wzorem dla mnie,
człowieka i doskonałości.
Dziękuję za wszystko mamo,
w tym dniu szczególnie pamiętam.
Wierzę, że widzisz mą marność,
tam w górze i Jesteś święta!
...............................................
Ja nie jestem taki, jak Ty...
Autor: Piotr Dmitrzak
Rybnik 31.01.2026 r.
Nie mówię na każdym kroku: moim Panem jest Bóg!
Nie mówię zawsze: "szczęść Boże ", gdy tylko przekroczę próg.
Nie darzę każdego pokojem, gdy wiarę kwituje żartem.
Nie jestem też fanatykiem, lecz Boga wybieram otwarcie.
Czasem, coś komuś powiem, lecz raczej częściej słucham.
Ciągle mam wiele pytań i odpowiedzi szukam.
Gdy nic nie mówię, nie znaczy, że mnie to nie dotyka.
To raczej, że mój "zegarek" wewnętrzny inaczej tyka.
Mam swoje przemyślenia, a i doświadczeń też parę,
lecz wcale nie mogę powiedzieć, że jestem tutaj za karę.
Odwaga i prawda są ważne, ale to jeszcze nie wszystko.
By świadczyć dobrze o Bogu, upaść czasem trzeba dość nisko.
Bo, gdy Ci Bóg wybaczy w życiu Twym grzechów wiele,
tym mocniej docenisz szansę i miejsce swe znajdziesz w Kościele!
Autor: Piotr Dmitrzak
Rybnik 19.06.2026 r.
Panie Jezu weź ten dzień,
wszystkie troski odsuń w cień
chociaż spędzam go samotnie
dozwól wszystko brać ochotnie.
Strzeż mnie w pracy i na drodze,
niech bezpiecznie wszędzie chodzę,
niech me myśli będą czyste
niczym perły piękne, szkliste.
Chroń przed złego knowaniami
radość ześlij też czasami,
bym w modlitwie Boga chwalił
i zbyt często się nie żalił.
Przyjmij mą modlitwę Boże ,
bo bez Ciebie serce gorze!
Autor: Piotr Dmitrzak
Rybnik 30.07.2025 r.
To nie pierwszy raz...
Pytam,
Czekam,
I nic...
A potem krótko w domyśle:
Nie mam czasu dla ciebie.
Minęły lata,
Jest dorosłość, tylko...
Brak zrozumienia, wrogość?
I po co to wszystko?
Ile można tak żebrać o miłość...
Jak długo można to znosić...
Może mi życia nie starczyć.
Obarcza mnie winą, bo sam tak powiedziałem...
A co z innymi, ciągle nie czują się winni?
Gdzie są teraz? Pytam gdzie...
...............................................
Nie będę czekać w nieskończoność.
Dość!
Jestem tu, gdzie jestem.
Drzwi otwarte.
Tylko szkoda tego utraconego czasu...
A ja chcę jeszcze żyć!
Choć serce pęka i boli...
Żebrać już nie będę...
Autor: Piotr Dmitrzak
Rybnik 28.02.2026 r.
Polną drogą i łąkami
idzie Zielna Pani.
Kłosy zbóż, kwiaty i zioła
składają dziś dla Niej.
Ona zgarnie, przytuli
i weźmie na ręce,
złoży je u stóp Syna
od ludu w podzięce.
Za urodzaj i zbiory,
za opiekę w znoju,
że możemy tu jeszcze
upiec chleb w spokoju!
Autor: Piotr Dmitrzak
Rybnik 15.08.2025 r.
[70]
W ten ponury wieczór
czas nagle pójdzie wspak,
bo kiedy niebo płacze,
coś musi być nie tak.
Oddam twoje serce,
rozkuję łańcuch duszy,
bo kiedy niebo płacze,
coś niedobrego być musi.
Pozwolę odejść ciału,
wspomnienia w drogę wyślę,
bo kiedy niebo płacze,
coś znowu musi być źle.
Pozbędę się ciebie na zawsze,
a sama utonę we łzach,
bo kiedy niebo płacze,
coś musi być nie tak.
[111]
Czy to wstyd zakrył mi twarz dłońmi,
czy to łzy chciały być powstrzymane,
czy to ból przeszył mą skroń,
czy to nieszczęście spotkane...
Za każdym razem szukałam bez skutku -
nie było anioła stróża w mej dłoni.
Muszę kupić mu kask, to wtedy,
może przed wszystkim mnie ochroni?
Polska zamiast służyć satanowi i finansistom, którzy prowadzą ekspansję naszego świata i nasz świat do zagłady, może im zrobić wszystkim psikusa. Zamiast inwestować w wojny i w wyścig zbrojeń, może inwestować te miliardy w społeczeństwo np; budując młodym ludziom i społeczeństwu mieszkania, wtedy satan i finansiści wpadną w szał. Wiadomo, że sprzeciwienie się satanowi i finansistom, którzy prowadzą ekspansję naszego świata, wywoła w nich na świecie oburzenie i gniew, kiedy zaczniemy inwestować w to co chcemy, zamiast inwestować w to co im przynosi zyski i co ma doprowadzić do naszej zagłady na ziemi. Jednak jeżeli nie sprzeciwimy się satanowi i władcom na ziemi, to straty będą o wiele większe, bo nie tylko utracimy Boga i swoje dusze, ale i życie wieczne w Raju. Dlatego musimy dokonać wyboru, czy chcemy inwestować w coś co doprowadzi do naszego końca na ziemi, czy też chcemy odciąć się od pępowiny zła , która chce doprowadzić do naszego końca na ziemi. Wybór należy do nas, jeżeli nie zaufamy Bogu, tylko oddamy swoje życie w ręce tych, którzy prowadzą nas od sześciu tysięcy lat do zagłady, to nigdy nie odnajdziemy już swojego szczęścia i drogi do światłości, nigdy już nie zobaczymy dobra w naszych sercach i świata w którym żyli kiedyś Adam i Ewa.
Wojna Rosji z Ukrainą obojętnie czy Rosja przegra czy wygra, to Ukraina nigdy nie będzie wolna. Jeżeli Rosja wygra, to majątek Ukrainy będzie pod kontrolą rosyjską, jeżeli Rosja przegra, to ekspansji i przejęcia Ukrainy dokonają ci, którzy dokonują ekspansji Polski i krajów Europy zachodniej. Rosyjski system prowadzi do ekspansji, gdzie kontrolę przejmą rządzący Rosją tak jak to było w komunizmie, po tej drugiej stronie natomiast, ekspansji Ukrainy dokona się poprzez prywatyzację. Dlatego obie strony chcą okraść Ukrainę z jej majątku i mieć nad nią kontrolę. Dla antychrysta zaś i dla satana, którzy nakłonili do tej wojny, ma ona przynieść wyścig zbrojeń na ziemi, który ma doprowadzić do naszej zagłady na świecie. Chciwość i zaślepienie prowadzi ludzi w stronę ciemności, rządzący światem myślą, że mają nad wszystkim kontrolę, jednak w 2030 roku wszyscy przekonają się, że się mylą, kiedy podziały doprowadzą do cierpienia ludzi na ziemi. Tylko pokój i zjednoczona Europa i świat może ocalić nas przed zagładą i przed naszym końcem i przed trzecią wojna światową. Jeżeli nie zatrzymamy szaleńców, którzy straszą nasz świat i nakłaniają do wyścigu zbrojeń, jeżeli nie zatrzymamy złodziei, którzy prowadzą do ekspansji naszego świata kosztem istot ludzkich, to pozostanie nam tylko jedna droga, droga która prowadzi w przepaść, na której nikt nigdy już swojego szczęścia nie odnajdzie.
Atytchryst i satan nie są oni mądrzejsi od ludzi, tylko są sprytniejsi, bowiem wybierają do władzy na świecie ludzi chciwych, albo zdemoralizowanych, ludzi strachliwych, albo mściwych, tych wartościowych jest tylko garstka. Dlatego od sześciu tysięcy lat podążamy drogą, naszych przywódców ziemskich, którzy mają zamknąć nam drzwi do Edenu do Raju Bożego. Satan i antychryst przygotowuje powoli rządzących naszymi krajami poprzez wyścig zbrojeń do trzeciej wojny światowej, do zagłady istot ludzkich na ziemi. Od sześciu tysięcy lat jak te barany zmierzamy w stronę rzeźni, w stronę naszego końca, podążając za naszymi przywódcami ziemskimi. Miliardy ludzi chcą żyć w pokoju na świecie, niektórzy chcą stać się znowu nieśmiertelni, ludzie chorzy chcą być zdrowi, jednak przywódcy ziemscy prowadzą nas w stronę piekła, w stronę oddalającą nas od Boga i od życia w Raju. Dla swoich interesów i biznesów oszukują ludzi żyjących na ziemi, straszą społeczeństwa , że jesteśmy dla siebie zagrożeniem, a zagrożeniem przecież są oni dla siebie i dla naszego całego świata. Czy przywódcy zamkną nam drzwi do Raju i do życia wiecznego, chyba wszystko wskazuje na to, że tak się stanie, finansiści i rządzący światem oni nigdy nie zrezygnują z wojen i z ekspansji naszego świata, antychryst i satan zawładnęli ich duszami bezgranicznie prowadząc świat ku końcowi ku naszej zagładzie naszego gatunku ludzkiego na ziemi.